Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ruiny Gildii
Hagmar:
- W sumie... ;[ Kiedyś tam wrócimy.
Devristus Morii:
Panowie to nie czas na pogaduszki. Uważaj.... krzykneła elfka i za pomocą mortokinezy odepchnęła Elronda, dzięki czemu uniknął kuli ognia. Rozejrzeliście się i mieliście do czynienia z 15 maginami ognia.
Opętany magin ognia
Hagmar:
- No nie! Po prostu kurwa nie! Dracon skupił w sobie całą moc i wypił swoje mikstury many. Wyciągnął rękę i zaczął rzeź. - Upiltu! Eksplodowało trzech stojących doś blisko siebie.
- Upiltu! Upiltu! Upiltu! Upiltu! Za każdym razem gdy celował mroczna energia czyniła mordor i zniszczenie. Krew, flaki, kończyny... latały wszędzie. Czuł jakby czas spowolnił na tę jedną chwilę, jednak tak naprawdę wszystko trwało kilka sekund.
10/15
//Zostawiłem wam kilku
Elrond Ñoldor:
- Izipash ipush huoshan elishash! - mag skoncentrował się i w trakcie rzucania czarów przez maginów sam wypowiedział inkantacje, klaszcząc w dłonie. Powstał potężny wiatr, który uderzył w bezbronnych, niszcząc ich inkantacje, palac ich własnym ogniem, roztrzaskując o ścianę za plecami. Martwych było połowa, połamanych dwóch, a trzem udało się uniknąć czaru dzięki szybkiej reakcji połączonej z mortokinezą.
5 (2 połamanych)/15
Fakiron:
Fakiron szybko podbiegł do tych połamanych i łapiąc miecz oburącz,cisnął nim w głowy przeciwników zatapiając miecz po kolei w czaszce jednego i drugiego po czym uciekł by nie zostać opętanym i by nie dostać ognistymi pociskami.
Magini 5/15
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej