Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ruiny Gildii
Devristus Morii:
Nie widzicie, że tu pustki? Mam nadzieję, że nie dostali się do poziomów niżej. powiedziała szybko elfka.
Hagmar:
Aragorn gdzieś tam po drodze chlapnął swoje mikstury lecznicze. Powinny chociaż uśmierzyć ból. Elrondowi najwyraźniej nie chciało się pomóc ;[
Nocturn:
Mag nie był zbyt zaskoczony pustkami w magazynie, w końcu zadomowili się tutaj bandyci. - Co znajduje lub znajdowało się niżej? - zapytał czarodziejki.
Elrond Ñoldor:
W czasie gdy magowie przeszukiwali magazyn, Elrond zajął się Aragornem.
- Jak ja mam niby przenieść obrażenia ze skrzydła, jak ja nie mam skrzydeł - powiedział i przewrócił oczami.
- Skrzydło weźcie, może Isentor coś zrobi, ja wyleczę tylko poparzenia, prywatnie czy z narodowego funduszu zdrowia? - powiedział i wyszczerzył zęby. Zebrał w sobie energię magiczną. Przyłożył dłonie do ciała dracona i zaczął działać. Jasne kosmki wypłynęły wolno z jego ciała, oplotły ciało Aragorna. Powstała magiczna więź. Elrond jęknął, na jego plecach pomału zaczęły pojawiać się świeże rany po oparzeniu. Te na ciele Aragorna znikały. Jednocześnie energia magiczna zespolona z jego ciałem i duszą leczyła rany Elronda. Po kilku chwilach Aragorn był uzdrowiony.
Hagmar:
- Dzięki Edziu. Masz tu 5 grzywien na wódke.
32900-5=32895grz
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej