Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ruiny Gildii

<< < (36/52) > >>

Devristus Morii:
Nie widzicie, że tu pustki? Mam nadzieję, że nie dostali się do poziomów niżej. powiedziała szybko elfka.

Hagmar:
Aragorn gdzieś tam po drodze chlapnął swoje mikstury lecznicze. Powinny chociaż uśmierzyć ból. Elrondowi najwyraźniej nie chciało się pomóc  ;[

Nocturn:
Mag nie był zbyt zaskoczony pustkami w magazynie, w końcu zadomowili się tutaj bandyci. - Co znajduje lub znajdowało się niżej? - zapytał czarodziejki.

Elrond Ñoldor:
W czasie gdy magowie przeszukiwali magazyn, Elrond zajął się Aragornem.
- Jak ja mam niby przenieść obrażenia ze skrzydła, jak ja nie mam skrzydeł - powiedział i przewrócił oczami.
- Skrzydło weźcie, może Isentor coś zrobi, ja wyleczę tylko poparzenia, prywatnie czy z narodowego funduszu zdrowia? - powiedział i wyszczerzył zęby. Zebrał w sobie energię magiczną. Przyłożył dłonie do ciała dracona i zaczął działać. Jasne kosmki wypłynęły wolno z jego ciała, oplotły ciało Aragorna. Powstała magiczna więź. Elrond jęknął, na jego plecach pomału zaczęły pojawiać się świeże rany po oparzeniu. Te na ciele Aragorna znikały. Jednocześnie energia magiczna zespolona z jego ciałem i duszą leczyła rany Elronda. Po kilku chwilach Aragorn był uzdrowiony.

Hagmar:
- Dzięki Edziu. Masz tu 5 grzywien na wódke.

32900-5=32895grz

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej