Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ruiny Gildii

<< < (22/52) > >>

Fakiron:
Fakiron przeczołgał się przez krzaki z lewej strony i jedną ręką przyciągnął szybko jedną elfkę do siebie a drugą wyjął runę i wymówił inkantację:  - Heshar 

Niewiasta stanęła w ogniu a Fakiron wybieg szybko w stronę przyjaciół.Po kilku sekundach patrzył już tylko na węgiel.


3/6

Elrond Ñoldor:
Siła mortokinetyczna, jaka była na usługach Opętanych niewiast, nie została przez nie niewykorzystana. Ogólnie dziwiło Elronda to, że wszyscy wokół miotają nimi jak szmacianymi laleczkami. Tylko ta z którą walczył zachowała resztki rozumu i najzupełniej w świecie odbiła czar rzucony przez przyszłego arcymaga.
Ten jednak nie marnował czasu, kolejne słowa zaklęcia już cisnęły mu się na usta.
-Izipash ipush huoshan! - z czarnego jak i pustego jak kieszeń żebraka wystrzeliła wiązka niszczycielskiej energii. Grom łupnął, huknął i zostawił sobie zwęglone szczątki jednej z opętanych. Tej z którą walczył.
Inna była w trakcie rzucania inkantacji, by podpalić maga żywcem, jednak nie zdążyła dokończyć i odleciała ogłuszona.
Walka trwała.
Jeszcze inna była na tyle, by oberwać gromem. Teraz biegała wrzeszcząc wniebogłosy, gdy jej ubranie, skóra i włosy, skomponowały się w jedną przyjemna dla oka pochodnię. Nie orientując się w terenie, uderzyła w jakąś pusta ścianę. Upadła na ziemie i po chwili umarła.
Elrond podszedł raźnym krokiem do ogłuszonej kobiety i pchnął ją swoim mieczem w serce.
- Na następny raz po prostu atakujmy wszystko co nam wejdzie w drogę. Nie mam zamiaru oberwać piorunem kulistym zza węgła. Lepiej pokonywać problemy, niż je omijać. Będzie łatwiej sobie z nimi poradzić, gdy nie zwalą nam się wszystkie niespodziewanie na głowę - skomentował cały plan chowania się po kontach ruin.


0/6

Devristus Morii:
Teraz to na pewno tak zrobimy. Twój grom zaalarmował naszych przeciwników. Powiem tak, że wchodzimy teraz do jaskini lwa! powiedział elfka, po czym ruszyła do przodu.

Elrond Ñoldor:
- Dobrze że owieczką nie jestem - wytarł krew z miecza o kawałek ubrania zabitej kobiety. Schował ostrze do pochwy i ruszył za kobietą.

Hagmar:
- Nie takie rzeczy się robiło...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej