Tereny Valfden > Dział Wypraw
Upiór zza bariery
Isentor:
Przeraźliwe ryki i jęki demonów przerwał potężny grzmot z niebios, pod siłą którego zatrzęsła się ziemia, bestie zamarły bez ruchu. Niespokojnie spoglądały na siebie wyczuwając podskórnie, że uderzenie pioruna nie zwiastowało niczego dobrego. Isentor oparł się na kosturze, zrobił krok w tył...
Nawaar:
Kharim nie wiedząc, co się stało zrobił to samo, co król.
Aurius:
-Zgaduję, że ten piorun to nie twoja sprawka królu? - zapytał paladyn. Schował już tarczę i miecz. Teraz w rękach dzierżył potężny młot wykonany z srebra i uświęcony mocą Zartata. -Mogę spróbować ich nieco dłużej zatrzymać. Ty już poświęciłeś sporo mocy królu. A ja tu jestem po to by chronić kogo się da.
Isentor:
Sklepienie zaczęło błyskać tysiącem piorunów, niebieskie snopy energii magicznej wgniatały się w ziemie formując kratery, z których wyłaniały się humanoidalne istoty ze skrzydłami. Wyglądały majestatycznie, pięknie ale miały w sobie też coś niebezpiecznego, pierwotnego. Skrzydlaci rzucili się w wir walki z demonami.
Nawaar:
- Nie mogę uwierzyć oczom to chyba tak to na pewno Anioł, ale jak co gdzie, czy ktoś z was panowie widział coś tak pięknego nie mogę się nacieszyć widokiem. Powiedział uradowany krasnal.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej