Tereny Valfden > Dział Wypraw

Upiór zza bariery

<< < (2/19) > >>

Julian:
Zjawiłem się, po dość długiej przerwie, z koniem na dziedzińcu, gdzie stali już Aurius i nieznany mi krasnolud.
Odpaliłem fajkę i w milczeniu ją popalałem.

Nawaar:
Kharim postanowił się przedstawić nieznajomemu człowiekowi.- ÂŻe tu, tylko ludzie są nie do wiary. Myśli kłębiły mu się w głowie. - Witaj człowieku jestem Kharim syn Gorema a Ty, jak się nazywasz.

Aurius:
-To Julian. - paladyn przedstawił drugiego członka. -Jest rycerzem i u niego trzeba sobie zasłużyć na podanie prawicy. Wiele przeżył i ceni sobie doświadczenie, a póki go nie zobaczy w tobie, póty zdania nie zmieni. Aurius znał Juliana na tyle, żeby wiedzieć jak go opisać.

Nawaar:
Oczekiwałem odpowiedzi od niego, niż Ariusa, chociaż dobrze mi opisał jego charakter. My krasnoludy mamy to do siebie, że jesteśmy bardzo dumni i uparci w dążeniu do celu, ale skoro tak się sytuacja przedstawia to nie, będę pierwszy wyciągał ręki dopóki on tego nie zrobi. Zamyślił się Kharim dłuższą chwilę. - Skoro jesteśmy wszyscy, to ruszamy w stronę bariery panowie. Krasnolud wsiadł na kuca i powoli zmierzał, do bramy wyjściowej z siedziby Bractwa.

Aurius:
Paladyn przysposobił sobie sporego ogiera z stajni Bractwa. Koń był dość niesforny więc Aurius często go nazywał Hultajem. Tak więc ruszył na grzebcie Hultaja w kierunki bramy wyjazdowej. Słyszał ostatnio co nieco o barierze, która powstała na krańcu wyspy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej