Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - G
Mogul:
nacisnal na klamke drugich drzwi trzymajac w lapce latarnie.
Izabell Ravlet:
Naparłeś na drzwi. Otworzyły się lekko. Uświadomiłeś sobie, że zarys budynków przypominał siedzibę Gildii Magów w Efehidonie. Dziwnym sposobem lampa nie przeszła razem z tobą - nawet nie zwróciłeś uwagi, gdy znikła. Drzwi się zatrzasnęły. Byłeś w ogromnym pomieszczeniu, kształtem przypominającym trójkąt. Byłeś w jednym z kątów, do pozostałych dzieliło cię 20 m. W różnych miejscach rozstawione są stojaki ze świecami, toteż jest tu dość jasno. Na samym środku dostrzegłeś coś takiego:
Mogul:
Co do kurwy... Ork zbliżył się do czegoś takiego, stanął po środku sali.
Izabell Ravlet:
//Robimy ostre przewijanie.
Wiele dziwnych rzeczy zdarzyło się zaraz potem. Trzy dziwne kule uderzyły o barierę, niszcząc ją. Ciało Darlenita, które było w środku, padło bezwiednie na posadzkę. Zaatakowały cię demony, ale poradziłeś sobie z nimi. Zostało ci cięcie na normalnej ręce, między nadgarstkiem a łokciem. Ma 3 cm głębokości i 12 cm długości. Po pokonaniu demonów, Darlenit podniósł się, a widok jego pustych, czarnych oczu jest ostatnim, co pamiętasz.
Wyprawa zakończona.
Talenty w temacie głównym.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej