Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - R
Izabell Ravlet:
Mężczyzna przyjął od ciebie narzędzie. ÂŚciął jakąś roślinkę, a następnie pokazał ci ją.
- Zanim pójdziesz, powiedz mi, co to jest? - zapytał.
Elrond Ñoldor:
- Krwawnik pospolity... Znaczy Ziele lecznicze...
Izabell Ravlet:
- No nieźle, ale to było proste - rzekł, pokazując ci kolejną roślinę, którą ściął.
Elrond Ñoldor:
- To akurat łatwe. To dziurawiec, wykorzystywany w truciznach - Powiedział dumny, że jednak coś wie. No ale w końcu wiedza ta była związana z alchemią, a ta ma swoje powiązania z magią, więc głupio by było, gdyby człowiek tego nie wiedział.
Izabell Ravlet:
- No nieźle. Wreszcie zacząłeś chwytać, o co z tym wszystkim chodzi. A teraz idź po ten chleb - rzekł mężczyzna. Sierp w jego dłoniach zmienił się w żółtą kulę, lecz on najwidoczniej nie zdawał sobie z tego sprawy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej