Tereny Valfden > Dział Wypraw

Meandry mej pamięci - R

<< < (6/15) > >>

Izabell Ravlet:
Mężczyzna przyjął od ciebie narzędzie. ÂŚciął jakąś roślinkę, a następnie pokazał ci ją.
- Zanim pójdziesz, powiedz mi, co to jest? - zapytał.

Elrond Ñoldor:
- Krwawnik pospolity... Znaczy Ziele lecznicze...

Izabell Ravlet:
- No nieźle, ale to było proste - rzekł, pokazując ci kolejną roślinę, którą ściął.

Elrond Ñoldor:
- To akurat łatwe. To dziurawiec, wykorzystywany w truciznach - Powiedział dumny, że jednak coś wie. No ale w końcu wiedza ta była związana z alchemią, a ta ma swoje powiązania z magią, więc głupio by było, gdyby człowiek tego nie wiedział.

Izabell Ravlet:
- No nieźle. Wreszcie zacząłeś chwytać, o co z tym wszystkim chodzi. A teraz idź po ten chleb - rzekł mężczyzna. Sierp w jego dłoniach zmienił się w żółtą kulę, lecz on najwidoczniej nie zdawał sobie z tego sprawy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej