Tereny Valfden > Dział Wypraw

Meandry mej pamięci - R

<< < (3/15) > >>

Elrond Ñoldor:
- Dobrze. I dziękuję za herbatkę. Do zobaczenia - wstał, odwrócił się na pięcie i wyszedł z chatki. Rozglądnął się we wszystkie strony.

Izabell Ravlet:
Staruszka zamknęła za tobą drzwi, a raczej próbowała to zrobić. Zostawiła je uchylone. Ty natomiast poczułeś ogromną ochotę dowiedzenia się, dlaczego się ciebie tak szybko pozbyła

Elrond Ñoldor:
Dlatego najzwyczajniej w świecie odwrócił się na pięcie, gdy usłyszał nieudaną próbę zamknięcia drzwi i zajrzał przez szparę.

Izabell Ravlet:
Nie widziałeś staruszki, lecz słyszałeś, że krząta się gdzieś w innej części izby. Masz widok na stół, a na nim leży kula. Jest żółta i jasno świeci. Fajnie byłoby ją mieć, prawda? Niezależnie od konsekwencji w przypadku niepowodzenia...

Elrond Ñoldor:
Wzruszył ramionami. Dzięki mortokinezie przyciągnął dziw do siebie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej