Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - R
Elrond Ñoldor:
- Dobrze. I dziękuję za herbatkę. Do zobaczenia - wstał, odwrócił się na pięcie i wyszedł z chatki. Rozglądnął się we wszystkie strony.
Izabell Ravlet:
Staruszka zamknęła za tobą drzwi, a raczej próbowała to zrobić. Zostawiła je uchylone. Ty natomiast poczułeś ogromną ochotę dowiedzenia się, dlaczego się ciebie tak szybko pozbyła
Elrond Ñoldor:
Dlatego najzwyczajniej w świecie odwrócił się na pięcie, gdy usłyszał nieudaną próbę zamknięcia drzwi i zajrzał przez szparę.
Izabell Ravlet:
Nie widziałeś staruszki, lecz słyszałeś, że krząta się gdzieś w innej części izby. Masz widok na stół, a na nim leży kula. Jest żółta i jasno świeci. Fajnie byłoby ją mieć, prawda? Niezależnie od konsekwencji w przypadku niepowodzenia...
Elrond Ñoldor:
Wzruszył ramionami. Dzięki mortokinezie przyciągnął dziw do siebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej