Tereny Valfden > Dział Wypraw
Meandry mej pamięci - M
Devristus Morii:
Elf również podszedł i położył swą biała lilię.
ÂŻegnaj Mistrzu Gordianie.
Natomiast w myślach nekromanta pomyślał Po raz wtóry się żegnamy Gordianie
Izabell Ravlet:
Kładąc przyniesioną lilię, kątem oka dostrzegłeś pomarańczową kulę, staczającą się ze zbocza.
Devristus Morii:
Psioniką elf przyciągnął ją do siebie i złapał swoimi, a raczej darlenitowymi rękoma.
Izabell Ravlet:
Nastąpiło to, czego mogłeś się spodziewać. Rzeczywistość się wyłączyła, znowu jesteś tylko umysłem w cudzym umyśle. Trwało to krótko, bo już po chwili poczułeś fizyczność swojego ciała. Obraz jest standardowo rozmazany, niewyraźnie słyszysz rozmowy, znajome głosy.
Devristus Morii:
Mag westchnął i zapanował nad swoim ciałem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej