Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy mrok spowija miasta.. - Kacper
Mohamed Khaled:
To ja! Zwą mnie Murtagh. Siadajcie! Zaraz przybędzie reszta gości... spytał. U jego boku wisiał miecz - złowrogi, i nieprzyjazny dla ludzi.
Arya:
Posłusznie usiadła przy stole, daleko od tronu. Jej wzrok spoczął na mieczu. Pewnie stoczył wiele walk - pomyślała. Wyczekiwała, co będzie dalej. Omawianie sprawy, czemu tutaj przybyli, zostawiła Kacprowi. Ona bowiem nie wiedziała nawet, czemu akurat tu się znajduje.
Mohamed Khaled:
Do sali weszło kliku starszych, nie wiele od swojego pana ludzi. Każdy z nich miał miecz wykuty z innego materiału.
Dwóch z nich zasiadło po stronach Murtagha. Poznajcie proszę moich zastępców: Broma i Jeoda. Po czym klasnął trzy razy, i do sali weszło 2 młodych kelnerów z strawą. Może nie było to to, co widywano u baronów - ale wyżywić taką małą gromadkę to dało radę.
A więc mówicie, że przysłał was ten elf z miasta? Wiecie o co chodzi?
KacperGraczPL:
Podobno u was dzieją się dziwne rzeczy...
Arya:
Arya tylko przypatrywała się każdej nowej osobie, która się pojawiała w sali. Czekała na dalsze wypowiedzi zarządcy miasta. Skoro dzieją się tutaj dziwne rzeczy, chętnie temu zaradzi, jak tylko najlepiej będzie umiała.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej