Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gdy mrok spowija miasta.. - Kacper

<< < (21/22) > >>

Arya:
Przez cały czas mierzyła w Toma. Pytająco spojrzała na Murtagha. Była w kropce.

// ?

Mohamed Khaled:
//Chodzi co robisz w tej sytuacji. Strzelasz, czy dajesz uciec.

Murtagh tylko kiwnął głową, że lepiej strzelić. Być może kłamał, być może nie...

Arya:
Zdążyła tylko pomyśleć o tym, że pewnie robi źle, gdy puściła cięciwę. Tom był jeszcze w miarę blisko, dlatego strzała pomknęła prosto tam, gdzie miała trafić. Trafiła w udo Toma, grot strzały przebił się na drugą stronę. Wyciągnęła kolejną strzałę, nałożyła ją na cięciwę i zaczęła nerwowo rozglądać dookoła.

30 - 3 (zapomniałam odjąć przedtem dwóch) = 27 strzał

Mohamed Khaled:
A jednak kłamał! Nikt nie strzelił, a Tom padł na ziemie łapiąc się za udo. Kwiczał, i jęczał (Jezu... :P) tak nie miłosiernie, że aż psy zaczęły wyć...

Arya:
Odetchnęła z ulgą. Schowała strzałę z powrotem do kołczana i zawiesiła łuk na ramieniu. Nadal jednak była nerwowa, nie ufała nikomu do końca.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej