Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wysypisko

<< < (13/15) > >>

Adaś:
W końcu się doczekałem, trochę to czasu zajęło, ale najważniejsze że "ptaszek wyfrunął z gniazda". Spokojnie odczekałem, aż trochę się oddalą, ale na tyle żebym widział jakby skręcali w jakąś ulicę. Sam trzymałem się, co ciemniejszych części ulicy, tak aby nawet jeśli ktoś się oglądnie, nie widział zbyt wiele. Ponad to założyłem oczywiście kaptur, jako formę kamuflażu.
Powoli tak podążałem za krasnalami, trzymając bezpieczną odległość. I bacznie obserwując gdzie dokładnie idą, swoją uwagę głównie skupiłem na samym Ruhadzie, bo to na nim najbardziej mi zależało.

Hagnar Wildschwein:
Zaczęliście kluczyć między uliczkami. Nie trudno było się domyślić, że Ruhard zachowuje wzmożone normy bezpieczeństwa, po sytuacji w archiwum trudno o inne. ÂŚledziłeś go...

///Tutaj masz minigrę. Wyslij mi screena z wynikiem. Od tego jak dobrze Ci pójdzie taki efekt śledzenia osiągniesz :).
http://www.gry.jeja.pl/3365,raczej-trudna-gra.html

Adaś:
Ruhad wcale nie był taki głupi, wręcz na cztery nogi kuty był. Jego nadmierna ostrożność tym bardziej mnie zaciekawiła. Teraz to już nie było zlecenie, teraz to już była czysta ciekawość, oraz chęć odkrycia tego co się kryło w ciemnościach.

Hagnar Wildschwein:
Ani na sekundę nie spuściłeś go z oka. Przecież kontrolowałeś każdy jego ruch. Wiedziałeś gdzie zaraz skręci, którą postawi nogę. Do tej pory wszystko szło jak z płatka. Mijałeś swobodnie kramy i tłuszczę, jedno bardziej pstrokate od drugiego, ignorowałeś propozycje kupna ton bezużytecznych teraz gratów. Odrzuciłeś ofertę kurtyzany, zapewne tej, do której zmierzały szczury, wnosząc po nadgryzionej sukni. Do tej pory... Od tej pory śledzenie zmieniło się w poszukiwanie. Ruhad poszedł jak kamień w wodę. Jednak ciebie to nie zniechęciło. Wszak nie pierwszy raz przyszło za kimś podążać i myśleć naprzód i planować przyszłe zamiary. Dotarłeś do skrzyżowania łączącego starówkę Szkarłatnej Krwi z dzielnicą Specjalistów. Tutaj drogi znacznie bardziej kurczyły się (jakkolwiek wciąż były szersze od tych w stolicy), przez co, i tak już znaczny hałas, nasilał się. Wszędzie tłukły młoty, klątwy, wałki, a i pierwsze razy w mordę dało się zauważyć.
  Co jakiś czas z tej masy gnającej za pieniądzem dało się zauważyć agenta wywiadu Ekkerund podążającego wraz z tragarzem niosącym naręcze dokumentów w pewnym kierunku. Wiedzieć o tym mogli tylko nieliczni... Ty do grona nielicznych chciałeś się wkraść.
 W końcu po przedarciu się przez przemysł Ekkerund dotarłeś do części miasta, której raczej nie znałeś. Ruhad co raz znikał między sadybami, obórkami i żywym inwentarzem.

Witamy w:
Gospodarstwa
Tak, to właśnie stąd bierze się wszystko to, co znika z talerzy i kufli mieszkańców Ekkerund.
Znajdziemy tutaj niewielkie uprawy warzyw i w niewielkiej ilości zbóż oraz liczne hodowle
zwierząt. Począwszy od krów, przez liczne świniaki, aż po owce i drób, zagrody doglądane są
przez farmerów, a w głównej mierze ich dzieci. Nie trudno zauważyć, że większość rodzin w
tym „fachu” od wielu pokoleń zajmuje się produkcją żywności dla Ekkerund.

Adaś:
Powolutku szedłem nie spuszczając oczu z Ruhada, przemierzał on uliczki w dość szybkim tempie. Nie było to jakoś uciążliwe, tylko we znaki dawali się trochę wszyscy ludzie i nieludzie na ulicy. Zawsze wolałem chodzić pustymi ulicami, ale były plusy tłoku. W tłumie ciężej jest zobaczyć ofierze osobę, która go śledzi krok w krok, a to było coś więcej niż plus.
Wędrując tak, dotarłem w część Ekkerund którą ledwie co kojarzyłem. Będąc u ojca wiele razy przemierzałem miasto, ale jakoś częstszym gościem byłem w okolicach kuźni i warsztatów płatnerskich. W części gospodarczej, jakoś nie było dane mi spędzić dużo czasu. Ale wynikało z wszystkiego, że Ruhad zna te część miasta dobrze, jeśli nie wręcz bardzo dobrze. Na moje oko trasą którą szliśmy, ów krasnal chodził bardzo często. Co oznaczało, że warto było się za nim udać.
Więc podążałem za nim dalej, obserwując czy gdzieś nie znika, w jakimś gospodarstwie, albo bocznej drodze. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej