Tereny Valfden > Dział Wypraw

Test zaufania #2 Szarleja. i Salazara

<< < (8/17) > >>

Hagmar:
- Na zewnątrz mamy elegancki wychodek.

Canis:
- Dzięki! - Odpowiedział i wyszedł na zewnątrz w poszukiwaniu tego eleganckiego wychodka. Cholera no nie wyrobię, gdzie ta buda... Myślał, po czym dojrzał mały drewniany przybytek z pięknym, spadzistym dachem i wyrytym serduszkiem na drzwiach. Rzucił się weń i opuściwszy spodnie lał w otwór w desce.

Hagmar:
Tym czasem Szarlejowi zachciało się spać. Padł na ryj twarzą w jajecznicy i zasnął. Salazara zaś wzięło jeszcze sranie... tymczasem karczmarz dzremał w kuchni z jęzorem wywleczonym przez gardło. W tym samym czasie dwie łyse mendy chwyciły Szarleja i wywlekłwszy z karczmy rzucając go na wóz. Salazar usłyszał tylko głośne "wio" i smagnięcie batem, nic dziwnego w zajazdach.

Szarlej: Jesteś nieprzytomny na 2 posty

Canis:
Po krótkim posiedzeniu wyszedł z wychodka i nie wiedząc co się dzieje elegancko sobie ziewnął i rozejrzał się, w którym kierunku odjechał wóz. Po dojrzeniu gdzie, bądź niedojrzeniu wcale, wrócił na salony karczmy i chciał znaleźć Szarleja, nie mógł tego zrobić, bo go wywieziono... szybko rozejrzał się po karczmie w poszukiwaniu karczmarza bądź nie w sztok pijanej osoby, która mogła by coś wiedzieć... No kurcze załatwił sobie nocleg jak mnie nie było? zadawał sobie pytanie Jaszczur.

//Prosił bym o informację w jakim kierunku jechał wóz, o ile jechał (w sensie o ile widzę), oraz czy mam w karczmie kogoś w miarę trzeźwego na wygląd co by go zagadać...

Hagmar:
//Nie wiesz nic po za tym że jakiś gość wyjechał PRAWDOPODOBNIE wozem. Wszyscy w karczmie, czyli całe 6 osób jest pijane.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej