Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krew magów: słodka zemsta

<< < (17/35) > >>

Zeleris Flamel:
A Zeleris miał dylemat. Niby mieli nie zwracać na siebie uwagi, co było raczej zrozumiałe, ale z drugiej strony samo pojawienie się czarnego dracona wręcz musiało ową uwagę zwrócić. Wszak nie często widuje się takie istoty. Tak więc mag przez dłuższy moment zastanawiał się, czy w ogóle wchodzić do karczmy. Czy nie lepiej byłoby ubezpieczać resztę z zewnątrz. Jednak po dłuższej chwili rozmyślań uznał, że to pierdoli i chce się napić. Wszedł więc za Darlenitem do lokalu i usiadł przy nim i Malavonie, tak jakby podróżowali razem.
- Mają tu coś porządnego do picia? - zapytał towarzyszy.

Isentor:
Karczmarz podał Gunsesowi dwa piwa, jasne jak i ciemne, kiedy Zennishi zwrócił się do niego z dziwną prośbą wskazał mu menu wiszące za nim na ścianie.

Isentor skinął głową Devristusowi dając mu znak na następną kolejkę.
- Przerzedza się w karczmie z każdą godziną. Nasz cel nadal siedzi i chleje. Zaraz do nich podejdę.

Devristus Morii:
Elf ponownie rozlał okowitę do kieliszków, a następnie znów stuknął w kieliszki towarzyszy. W kolejnej sekundzie "ognisty" napój rozlał się po języku, aby jak najszybciej trafić do przełyku.
Wszyscy już przyszli?

Nawaar:
Zennishi patrząc na menu zwrócił uwagę na jedno z dań.-Poproszę kurczaka i szklankę wody do tego,proszę przynieść do tamtego stolika wskazał palcem.Po złożeniu zamówienia wrócił na swoje miejsce.

Isentor:
Isentor wychylił kolejny kieliszek.
- Chyba wszyscy już są. Trudno dojrzeć znajome twarze w tym tłumie przy barze.

Zennishi otrzymał swoje zamówienie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej