Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krew magów: słodka zemsta
Devristus Morii:
Elf jechał sobie spokojnie i rozmyślał nad specjalnością jaką wybierze.
Nawaar:
Zennishi dogonił w końcu swoich towarzyszy,ciekaw był co go czeka.
Isentor:
Słońce powoli zachodziło już za horyzont, kiedy dotarliście do celu. Isentor rozkazał zatrzymać się 400 metrów od karczmy.
- Ukryjcie się w zaroślach. Rozbijemy tutaj obóz, tylko pilnujcie się, by nie rozpalać ogniska. Nie możemy wejść do karczmy wszyscy na raz, bo zaczną coś podejrzewać. Dlatego proponuje wchodzić do karczmy z odstępem kilkunastu minut po 2-3 osoby i rozsiąść się w mniejszych grupkach.
Nawaar:
Zennishi dojechawszy zszedł z konia i słysząc polecenie Mistrza udał się w pobliskie zarośla czekając niestety słońce zachodziło,co mu się nie podobało,bo zaczynało być mu zimno.
Isentor:
- Mogul, Dev! Idziecie ze mną?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej