Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krew magów: słodka zemsta

<< < (30/35) > >>

Devristus Morii:
Heshar Anash wypowiedział elf i po chwili ognisty pocisk poleciał w stronę dłoni szlachcica.

Nocturn:
- Co prawda kuli nie potrafię usunąć, jednak jestem w posiadaniu mikstur uzdrawiających. Wypij, przyspieszy regenerację ran. - zwrócił się do Zennishiego, po czym podał mu miksturę leczniczą.

Nazwa: większa mikstura leczenia ran (0,5l)
Cena: 25 grzywien
Działanie: Leczy głębokie do 5 centymetrów rany cięte. Leczy rany kute tkanki mięśniowej do kilkunastu centymetrów - rany po pchnięciu mieczem lub strzale. Nie leczy uszkodzonych organów. Leczy również siniaki i stłuczenia tworząc skrzep (strup).

Nawaar:
Jaszczur przyjął miksturę od Nocturna,od razu  ją wypijając,lecz to nie załatwiło jego problemu z kolanem.-Dziękuje Ci Nocturnie pomożesz mi wstać i usiąść na jakimś krześle.Odwdzięczę Ci się po zakończeniu misji.

Mogul:
Ork popił jeszcze trunki i poszukał swoich "narzędzi". Gdy je znalazł zabrał się za Zennishiego. W ostatniej chwili rozkazał mu nie pić mikstury, bo ta przyśpieszyłaby jeszcze proces gojenia ran. Musiał działać szybko, bowiem wampirza krew zaczęła działać. Całkowicie zaapsorbował się w pracy nie zważając już uwagi na nic innego. Po dosyć dłuższej chwili wszystkie kule były wyjęte a jaszczur zabandażowany.
Używam umiejętności Medyk

Isentor:
Szlachcic zawył z bólu, szarpał się w konwulsjach uwięziony w mortokinetycznych uścisku ochlapując podłogę krwią z kikuta u końca ręki.
- To ból drogi przyjacielu. Dokładnie to odczuwali mordowani przez was adepci, magowie, dorośli jak i dzieci.
- Pierdol się!
- Powinieneś zmienić nastawienie. Oszczędziliśmy Ci lewą dłoń, jeszcze możesz samemu się odlać, wypić piwo i zwalić konia jeśli zabraknie Ci grzywien na dziwki.
- Dev...
- Czekaj! Czego chcesz!
- Atak na gildię magów został przeprowadzony zbyt precyzyjnie. Tłum chłopów posiada przewagę liczebną i z łatwością zatłucze młodzików, adeptów ale nie poradzi sobie z potężniejszymi magami. Większość spłonęła ale odnaleźliśmy ciała, która wyglądały na zaszlachtowane mieczem. Chłopów nie stać na miecze, nie potrafią nimi walczyć. Wydaje mi się, że pogrom przeprowadzony przez tłuszcze był przykrywką. W rzeczywistości przeszkolona grupa zabójców wdarła się do gildii magów bezlitośnie mordując najpotężniejszych. Chłopi dobili niedobitki, zaś przemarsz takiej ilości ludzi oraz wywołany przez nich pożar strawił wszelkie dowody.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej