Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krew magów: słodka zemsta

<< < (29/35) > >>

Isentor:
Isentor był rozczarowany skupieniem na misji swoich towarzyszy, tym bardziej przeszkadzało mu ich błazeńskie podejście do sprawy zemsty. Starał się jednak skupić na szlachcicu. Uniósł go metr nad ziemię za pomocą mortokinezy.
- Czy ktoś z was potrafi strzelać? - najpierw zwrócił się do towarzyszy po czym do szlachcica. Wiesz, gdzie znaleźć Lithana?


//Zennishi krew zaczęła leczyć rany. Nie udzielono Ci pomocy więc pociski, które pozostały w ciele zaczynają się zarastać. Ponadto wampirza krew nie jest w stanie przyśpieszyć zrastania połamanych kości. Nadal masz roztrzaskane kolano.

Devristus Morii:
Strzelać nie umiem, ale kosturem można kości połamać

Nocturn:
Mag wyszedł zza barykady i rozejrzał się po kompletnie zdemolowanej karczmie. Krwi, ludzkich szczątków, dziur po kulach i zniszczonych mebli było tutaj pod dostatkiem.  Podszedł do szlachcica, którym chwilę temu cisnął Isentor. - Weźmy go na tortury i pomęczmy w podziemiach Paktu. - zwrócił się do Isentora, po czym wyciągnął miecz. Kilka sekund później dostrzegł swoje piwo w nienagannym stanie. Przyjrzał się kuflowi i napił się. Wszyscy cali? - głośno zapytał grupę, ocierając piwo z ust.

Nawaar:
Zennishi zdał sobie sprawę,że kolano ma rozwalone upadł po wypiciu wody i jak wszedł o własnych siłach do karczmy ciężko powiedzieć,ale zaraz wołał o pomoc.-Panowie kto zna się na medycynie,czy coś i niech ktoś,pomoże mi te kule wyciągnąć,bo będę miał gangrenę.Bardzo proszę.

Isentor:
- Nawet gdybym wiedział, pierdol się magu!
Isentor zacisnął mortokinetyczny uchwyt na szyi szlachcica, ten lekko zacharczał dusząc się.
- Devristusie, odstrzel mu prawą dłoń za pomocą kuli ognia.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej