Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krew magów: słodka zemsta
Nawaar:
Zennishi patrząc jak Gunses oberwał zrobiło mu się przykro,że z jego powodu kompan oberwał 3 razy.Zennishi wtopił kły w żyły wampira pijąc jego krew nie wiedział jednak,co po tym nastąpi.
Mogul:
Odrobinę się spóźnij. Mogul wiedział o tym, lecz miał również świadomość niezwykłych zdolności regeneracyjnych wampira jak i również tego jaką upartą też personą był Gunses. Dlatego też wolał się rzucić na pomoc jaszczura niż czekać bezczynnie, nawet jak miał przez to oberwał. Podobało mu się takie zachowanie. Trzeci raz dzisiaj zebrał w sobie gniew i posłał wiązkę w szlachcica. Nie dało to nic jednak, bowiem błyskawice rozeszły się po zbroi nie robiąc większej krzywdy. Teraz jedyne na co się przyda, to ochrona Gunsesa i Zennishiego, tak, by mogli spokojnie się zregenerować. Ork zablokował również ucieczkę ewentualnym uciekinierom, bowiem znajdował się przy samym wejściu.
Gunses:
//Jaki status zniszczenia ma moja zbroja?
- Przeżyjesz - powiedział i odkorkował butelkę i napił się z niej. Obmacał klatkę aby sprawdzić czy kule wyszły na wierzch czy nie.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Nawaar:
Zennishi pijąc krew Gunsesa zauważył,że rany jego się bliźnią ból ustępuje i ponownie nabiera sił.-Dziękuje Gunsesie,za uratowanie mojego marnego żywota nie wiem jak Ci się odwdzięczę Tobie z resztą też Mogulu.Rzekł już zdrowy jaszczur.
//Zdarzyło się tak,że jaszczuroczłek był wampirem i jeżeli tak to jakie cechy rasowe nabywa.Pytam z ciekawości.
Gunses:
- To nasz obowiązek, co nie Mogul? Chronić tych, którzy sami nie umieją się ochronić... - powiedział Gunses dopijając do końca butelkę i przypinając ją ponownie do paska
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej