Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krew magów: słodka zemsta
Isentor:
Bandyta podżegacz porażony piorunami przez Mogula wywrócił się po czym skonał w męczarniach. Krople i płaty stopionej od gorąca skóry wskazywały drogę do wyjścia z karczmy.
Isentor wskoczył za bar ukrywając się przed nadlatującymi pociskami, chociaż większość bandytów skupiona była na samobójczym wybryku jaszczura.
Bar:
Szlachcic podżegacz 1/1
Zennishi zdołał zaskoczyć jednego z bandytów, pozostała 10 ukrywała się za stołami w pobliżu. Pierwszy pocisk trafił jaszczura w lewe ramię. Drugi był nabój, rozerwał kolano, trzeci i czwarty pocisk przeszyły brzuch przelatując na wylot kiereszując po drodze wnętrzności Zennishiego. Samobójczy akt odwag zakończył się ledwie żywym jaszczurem leżącym w kałuży własnej krwi tuż pod stołem, za którym ukrywało się 2 szlachciców i 1 bandyta.
Sala:
Szlachcic podżegacz 6/6
Bandyta podżegacz 3/14
Mogul:
//: taka mała rada Zennishi - jeśli MG zwraca Tobie uwagę lub poprawia Cię, to nie edytuj, tylko brakujące informacje staraj zamieścić w kolejnym poście już.
Ork Nie miał zbytniego pola do manewru, musiał improwizować i dalej walczyć na odległość, bowiem ostrzał trwał dalej. Ponownie zebrał w sobie gniew mając wyciągniętą demoniczną rękę i cisnął błyskawicą w najbliższą grupkę bandytów, która strzelała za stołu. Wiązka błyskawic poraziła jednego z nich. Zaklnął patrząc na konającego jaszczura, nic nie mógł zrobić.
Bar:
Szlachcic podżegacz 1/1
Bandyta podżegacz 0/2
Sala:
Szlachcic podżegacz 6/6
Bandyta podżegacz 2/14
Nawaar:
Zennishi padł po ostrzale żegnał powoli się z tym światem.Na co mi to było do cholery rozważał ostatkami sił.
Gunses:
To był czas dla Gunsesa. Wampir ruszył w kierunku leżącego jaszczura, wykonał opanowany do perfekcji ślizg, dzięki czemu po rozbiegu sunął po podłodzę w stronę leżącego dziecka nocy. Podbiegł do niego, wziął go za ręce. Nie bacząc na latające kule zaczął ciągnąć go do wyjścia.
Devristus Morii:
Elf spojrzał się na to co się dzieje. Chciał pomóc jaszczurowi, ale przyciągnięcie psioniką może go zabić.
Izani qiash xugro agrosh Rasher
Elf wyciągnął przed siebie dłonie, a wokół bandyty z fioletowego obłoku wyłoniły się widmowe szkielety. Można była dostrzec przerażenie w oczach podżegaczy. Szkielety nie czekały ani chwili, więc odprawiły taniec śmierci na podżegaczu od razu po pojawieniu się na podżegaczu. Przeciwnik nie miał szans z taką potęgą tego zaklęcia. Dwóch jego znajomych w przerażeniu uciekli od szkieletów. Dev uśmiechnął się, osłonił się psioniczną barierą i schował za pobliskim stołem.
Bar:
Szlachcic podżegacz 1/1
Bandyta podżegacz 0/2
Sala:
Szlachcic podżegacz 6/6
Bandyta podżegacz 1/14
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej