Tereny Valfden > Dział Wypraw
Oczami Węża
Mogul:
- Rozumiesz gnoju co do ciebie mówię? Chcesz przystać do nas, to ty kurwo zadasz cios. Inaczej nici z przyłączenia się do nas. W oku człowieka, który miał zostać stracony przez bandytę pojawiła się iskierka nadziei.
Victorius:
- Jesteś wolny- powiedział Vicotrius do dłuznika- idź z stąd- Bandyta wyglądał na mocno rozzłoszczonego.
Mogul:
- Osz ty kurwo. Bandyta zrobił krok do przodu z wyciągniętym mieczem. Wiedziałeś, że nie masz szans, bowiem czułeś jak rana pulsuje, zmęczyła cię poprzednia walka, a ten na żółtodzioba nie wyglądał. Uniósł do góry miecz, a wtedy... wkroczył do akcji dłużnik. Zadał szybki cios pięścią w twarz wyłączając na chwilę bandziora. Pozostała dwójka zbliżała się do was.
- Chodu. Krzyknął do ciebie człowiek, któremu uratowałeś życie.
Victorius:
Victoirus wykorzystał szanse i pobiegł za dłużnikiem.
//Czy może ktoś mnie w mieście uleczyć? Ja nie posiadam tej umiejętności.
Mogul:
Uciekliście bandytom, znajdujecie się aktualnie poza miastem.
//: tak piszemy kwetstie do mg lub innych graczy
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej