Tereny Valfden > Dział Wypraw
Oczami Węża
Mogul:
Pstryknął do ciebie palcami.
- Te, tutaj mi się patrz. Robota prosta i chyba najbardziej znana jaka jest lub co może być. Mamy pewnego klienta, który zalega nam z zapłatą. Pójdziesz do niego i wyciągniesz kasę. Oczywiste jest, że mnie nie obchodzi w jaki sposób to zrobisz. Gość jest nam winny tysiąc grzywien, od razu dostaniesz z tego zapłatę, z jakieś dziesięć procent. Uważaj, z tego co wiem jest chroniony.
Victorius:
- Ok, już się robi- rzucił niedbale Victorius, po czym ruszył w stronę domu ,,klienta"
Mogul:
Doszedłeś do nowego, chociaż też walącego się budynku.
Victorius:
Victorius zapukał mosiężną kołatką w drzwi, miał nadzieje że obejdzie się bez większych problemów.
Mogul:
Drzwi lekko uchyliły się. Stary mężczyzna lustrował cię wzrokiem, lecz nie wpuścił do środka.
- Czeego?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej