Tereny Valfden > Dział Wypraw
Test zaufania Szarleja #1
Hagmar:
Stoisz przed ładną kamieniczką, ulice są prawie puste.
Szarleǰ:
Jeszcze raz rozejrzałem się wokół, by upewnić się czy aby nikt mnie nie obserwuje. Sprawdziłem, czy zawieszony na plecach miecz jest na swoim miejscu, oraz czy nie będę miał problemu z szybkim jego dobyciem w razie konieczności. Nie miałem ochoty ginąć przez głupie niedopatrzenie. Podszedłem do drzwi wejściowych kamieniczki, w której miał znajdować się mój cel. Nacisnąłem klamkę najciszej jak umiałem, w nadziei, że drzwi będą otwarte.
Hagmar:
O dziwo były. Burdel jaki w środku zastałeś ewidentnie wskazywał na to że ktoś tu mieszka. Z sąsiedniego pokoju dochodziło chrapanie.
Szarleǰ:
Powoli i lekko stawiając kroki, rozejrzałem się pobierznie, czy aby nie ma w pobliżu więcej osób. Nie wyglądało na to, by któs jeszcze tutaj był. Nie tracąc czasu, postanowiłem rozwiązać tą sprawę bez zbędnych komplikacji. Miałem nadzieję, że facet od którego miałem wyegzekwować pieniądze, które wisiał karczmarzowi, nie będzie sprawiał większych problemów. Zakradłem się do pokoju, w którym (przynajmniej tak mi się zdawało) spał dłużnik.
Hagmar:
//Nie masz zdolności cichy zabójca. Gdy wchodziłeś do pokoju zaskrzypiała podłoga, człowiek momentalnie zerwał się z kanapy i gdy tylko cię zobaczył rzucił sztyletem który przefrunął centymetr od ciebie... chwycił miecz i zaszarżował na ciebie chcąc zaatakować z ukosa od prawej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej