Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wilcze tańce [polowanie Victoriusa i Nikolaja]
Victorius:
Vicotrius wyciągnął nóż myśliwski i kucnął obok kretoszczura. Odwrócił go na plecy i zaczął nadcinać skórę koło pazurów po czym wyłamał je i oczyścił z chrząstki. Z drugi kretoszczurem zrobił to samo. Pozyskał 32 pazury.
//Pozyskano 32 pazury.
Nikolaj:
Gdy Victorius wycinał pazury, Nikolaj w tym czasie wyciągał kły. Otworzył paszczę, naciął odpowiednio dziąsła, a następnie podważył kły. Starał się by nie pękły. Po uporaniu się z nimi zaczął skórować bestyjki. Najpierw przewrócił je na plecy. Następnie rozciął od zadu po pysk i odpowiednio wzdłuż łap. Pomagając sobie nożem oddzielał skórę od mięśni i tkanek. Na koniec odpowiednio złożył by się nie pobrudziły.
Jeszcze tylko powyciągał strzały. Oddał Victoriusowi te które człowiek wystrzelił, wszystkie były całe. Jedna Nikolaja była zniszczona. Wyciągając ją z czaszki uszkodził grot.
- Ehh... No dobra. Wydaje mi się, że jeden nam wystarczy - podniósł ciężki kawał mięsa. Był Wampirem, więc bez problemu wrzucił sobie ciężar na bark. Poszli kawałek dalej. Zaraz przy drodze płynął strumień. Było dosyć sporo wolnego, niezarośniętego przez krzaki miejsca, najwyraźniej często pojono tutaj konie. Wyczulony węch Wampira wyczuł jakieś końskie łajno. Pozbierali patyki i rozpalili ogień. Po jakimś czasie mięso piekło się wesoło na prowizorycznym rożnie.
- To co powiesz ciekawego? - powiedział wyciągając karty.
Zabieram:
3m2 skóry kretoszczura
4 kły kretoszczura
// Jest trochę po północy.
Victorius:
- Może teraz ty trochę opowiesz osobie?- zapytał Victorius.
Nikolaj:
- A co, nie znasz mnie? - walnął. Rozłożył karty do gry w 'Pana', przez niektórych zwanego 'Chujem'. Pan i chuj. Wampir czuł, że równe formy nazwy musiały być nadane przez różne warstwy społeczeństwa. Nie trudno znaleźć odpowiedź która przez którą.
- Jestem Gońcem w ÂŁowczych, tak jak ty. Mam chatę zabitą dechami w slamsach Efehidonu, tak samo jak ty. Dorastaliśmy na tych samych ulicach, żarliśmy te samo gówno, szczaliśmy do tej samej kałuży. Ale to się zmieniło, bo przeleźliśmy przez ten sam portal, prowadzącą na ta wyspę. Teraz jestem Wampirem. Jak widzisz. Morderczą śmiercionośną bestią... Nie korci Cię by wstąpić w nasze szeregi? Masz dziewiątkę serce? Zaczynaj - powiedział wpatrując się w swoje karty.
Victorius:
- Trochę mnie korci zostanie wampirem, lecz jednak to jest trochę pochopna decyzja i nie jestem pewny- powiedział Victorius, po czym rzucił dziewiątkę serce- twoja kolej.
Pytanie Nikolaja bardzo go trapiło i nie dawało mu spokoju.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej