Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mglisty chram

<< < (20/73) > >>

Mohamed Khaled:
Jadąc tak nucił sobie, lecz podróż powoli się kończyła. Dojeżdżał na drugie miejsce zbiórki - skraj dżungli przy traktacie. Był już nie daleko..

Zeleris Flamel:
A Zeleris jechał sobie względnie cicho. Wyobrażał sobie różne potrawy, które można by przyrządzić z jego konia. Było to spowodowane tym, że wstrętne bydle szło bardzo nierówno, przez co mag co chwilę czuł ukłucie bólu z tyłka. W sumie sam był sobie winien przez nieuwagę. Trzeba było czekać na pełne efekty mikstury.

Devristus Morii:
Po szybkim przejeżdzie przez dżunglę w końcu dotarliście na miejsce zbiórki, gdzie czekał na Was Blaze, Melkior i Kratos.

Jest wieczór godzina 20:50

Jiroslav:
Jiroslav jechał za resztą w milczeniu trzymając dłoń przy ranie. Przestała już krwawić, ale do pełnego zagojenia było jej jeszcze daleko. Konna podróż po nierównej drodze wcale nie ułatwiała regeneracji. Dla zabicia czasu zaczął myśleć o chramie, do którego zmierzali. -Wiemy, czy wejście do tego warsztatu jest łatwo dostępne? To znaczy... Jeśli tak, mogli tam już buszować rabusie.-Zastanawiał się na głos, w tym czasie dojechali do reszty drużyny.

Malavon:
-Niestety nie mam mikstury. Ale może jakoś przeżyje Devristusie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej