Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Devristus Morii:
Anash! powiedział mag, a w jego dłoni pojawił się pulsujący czerwonoczarny granat stworzony z magmy. Za pomocą psioniki mag wycelował w jednego z dwóch ostatnich spijaczy. Po spotkaniu z magmowym pociskiem spijacz w mgnieniu oka stał się rozrzuconymi kawałkami mięsa. Anash! rzucił nekromanta ponownie. Tym razem ostatni z przeciwników zaczął się biec w stronę elfa, ale spotkał się tylko z granatem magmy. Pocisk sprawił, że krwiopijca wybuchł w powietrze.
To chyba już wszystko. Wszyscy cali?
Izabell Ravlet:
- Ja, o dziwo, tak - rzekł, wycierając zakrwawiony miecz o jedno z trucheł i chowając go do pochwy. Jak widać, również bez magii potrafił sobie poradzić.
Malavon:
-Boli mnie nieco nos, ale jest w porządku. Mal wyczarował niewielką ilość wody, a potem ją schłodził tworząc kawałek lodu. Przyłożył go sobie do nosa. -Od razu lepiej... - mruknął.
Zeleris Flamel:
- Te paskudy zraniły mnie w tyłek! - poskarżył się Zeleris, podchodząc (lub raczej, kiwając się) do drużyny. Opierał się przy tym na kosturze. - Ale chuj tam. Mikstura zażyta, więc się zagoi. - Machnął ręką, grając twardziela i próbując nie zagryzać warg z bólu przy każdym kroku.
Elrond Ñoldor:
- W słabe szkoły inwestujecie - powiedział cofając zaklęcie kamiennej skóry. Jego ciało powróciło do normalnych kolorów, normalnej wagi i normalnej wytrzymałości.
- Oberwałem kilka razy i nic, nawet zadrapania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej