Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Nawaar:
Jaszczur widząc jak kula ognia śmignęła mu koło łba lekko opalając łuski spojrzał ze zdziwionym wzrokiem na człowieka ,który omal go nie usmażył po czym szybko podbiegł do zdezorientowanego rotisha z zamiarem dobicia go uniósł ponownie swój kij ku górze i uderzając w łeb kreatury słychać ,było tylko trzask czaszki i wyciek jakieś mazi chyba to był mózg. Po zabiciu potwora Zennish podbiegł prawdopodobnie do maga bo nigdy nie widział żeby ktoś ogniem z rąk rzucał a chciał go uspokoić i się przedstawić.- Spokojnie na całe szczęście nikomu nic się nie stało a tak po za tym jestem Zennishi z Varantu- .Po przedstawieniu ,się ukłonił się do pasa jak to uczyli go starsi w jego wiosce żeby okazać szacunek nowo poznanej osobie.
0/5 Rotish
0/6 Kretoszczur
Devristus Morii:
Devristus wyrzucił za pomoca psioniki w powietrze leżącego na nim spijacza. Heshar! z dłoni maga wyleciał 5 metrowy podmuch ognia, który swoimi językami oplótł przeciwnika spajać go na popiół. Elf się poderwał i zdjął kostur. Teraz toczył walkę z ostatnim otaczających spijaczy. Ăw przeciwnik chciał zaatakować go kolcem, ale mithrilowa zbroja mu na to nie pozwoliła. Elf zamachnął się kosturem i zaatakował klatkę piersiową krwiopijca. Siła obuchu zmiażdżyła żebra, które przebiły ciało na wylot. Spijacz padł na ziemię, wykrwawiając się, ale mag za pomocą kostura rozbił mu głowę zakańczając jego cierpienia. Następnie spojrzał w stronę króla i jego komitetu powitalnego. Dwa rotishe, które stoją dość blisko siebie i 3 spijacze. Zajmę się rotishami najpierw pomyślał i skupił się na terenie pod rotishami. Grishil ipash grusha elash! . Nekromanta poczuł jak wypływa z niego energia magiczna, która kumulując się w ziemii pod rotishami zamieniła ją w kałużę lawy o średnicy 2 metrów i głębokości 1 metra. Insekty nie miały szans w starciu z lawą, którą przywitały piskiem śmierci.
//Dżungla
Jiroslav:
Zaatakował Cie spijacz skacząc na Twoje plecy i wbijł Ci kolec w prawą stronę jamy brzusznej robią Ci ranę kłutą o głębokości 5 centymetrów. Przymierza się do spijania krwi.
Twój kostur otrzymuje status uszkodzony, gdyż używałeś go do blokowania ataków kolcem, który ma ostrość 20.
Elrond:
Odległość między Tobą a rotishem to 5 metrów. Dodatkowo po drzewie schodzi do Ciebie spijacz.
Zeleris:
Przestałeś krwawić, ale w Twoją stronę kieruje się 1 spijacz.
Malavon:
Twój nos zaczął puchnąć. Został Ci tylko ten ogłuszony spijacz.
Darlenit i Devristus:
Został Wam jeszcze jeden spijacz i 3 zbliżające się do Isentora.
Podsumowując:
1/4 rotishe
8/10 spijacze(1 ogłuszony)
//Drużyna przy dżungli.
Zennishi Twój atak kosturem nic nie dał. Rotish ma wytrzymałość 18. Po tym uderzeniu Twój kij pęk na pół i tym samym otrzymuje status zniszczonego. Ponadto Rotish zaatakował Cie ultradźwiękami i jesteś ogłuszony na następny post z walką.
Podsumowując:
1/5 Rotish
0/6 Kretoszczur
Jest dzień godzina 17.
Mohamed Khaled:
No i kij wam w oko! Stwierdził na widok kija. Wiedział, że bestia może za chwilę zaatakować skupił energię i odetchnął. Czuł jak magia kumuluje się w jego ciele, teraz wystarczyło jedynie wymówić zaklęcie. Bestia ranna od kuli, i uderzona złamanym kijem powoli zbliżała się do drużyny. Grishil ipash grusha elash! wymówił spokojnie. Bo po cóż się unosić? Ale dobra! Po wypowiedzeniu zaklęcia, mag wystawić ręce na teren zaklęcia i czekał. Po chwili w tamtym miejscu pojawiło się bajorko lawy o średnicy 2 m, i głębokości 1m. Stwór wpadł do środka, niszcząc sobie pół ciała. Słychać było tylko krzyk. Krzyk bólu.
Podsumowując:
0/5 Rotish
0/6 Kretoszczur
No! I teraz sprawa jest załatwiona!
Zeleris Flamel:
- No! - skomentował Zeleris, gdy rana przestałą krwawić. Co prawda wciąż tam była, ale przynajmniej nie stwarzała ryzyka, że dracon za bardzo osłabnie. Zdążył wstać i wtedy dostrzegł kolejnego spijacza, który miał ochotę na jego krew. Mag szybko skupił moc i wyciągnął łapkę w stronę potwora.
- Izipash ipush! - Inkantacja wywołała piorun kulisty w jego dłoni. Kula energii została posłana psioniką wprost w zbliżającego się spijacza. Rozbiła się na jego głowie działając tak samo w jak w poprzednich przypadkach. Potwór został zabity. Martwe ciało padło na ziemię, dymiąc lekko z nadpalonej czaszki.
1/4 rotishe
7/10 spijacze(1 ogłuszony)
Anette Du'Monteau:
-Człowiek się przejdzie koło dżungli i już go jakieś paskudztwa napadają. Niziołek splunął na spalone truchło rotisha. -Panie Gadzie, na następny raz polecam nie rzucać się z motyką na słońce. Jeszcze ci się przydarzy coś gorszego niż bycie ogłuszonym.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej