Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Melkior Tacticus:
Melkior szybko dobył kolejną strzałę, nałożył na cięciwę, wycelował i strzelił w rannego rotisha dobijając go.
//Blaze... autentycznie mi sie nie chce z nimi walczyć. Wykończ reszte ;[
1/5 Rotish
4/6 Kretoszczur
Elrond Ñoldor:
Jeden ze spijaczy zamierzał zaatakować Jirosłava od tyłu. Jednak czujne oko Arcymaga dojrzał w porę zagrożenie.
- Aresh! - energia magiczna popłynęła z jego duszy, wydzierając z trzewi ziemi kamienne kolce, na które nadział się spijacz. Był martwy zanim zdał sobie z tego sprawę.
- Nie musisz mi dzię... - w kolejnej setnej sekundy leciał sobie w powietrzu. Został staranowany przez Rotisha. Arcymag wturlał się w paprotkę, po chwili wstał. Był oczywiście cały, zdrowy i bez zadrapania na kamiennym ciele.
Bestia ponownie zaszarżowała na Arcymaga.
Aktywne efekty: Kamienna Skóra
9/16 spijaczy
3/4 rotishe
Nawaar:
Zennishi po walce na arenie chciał odpocząć od zgiełku miasta i po przechadzać ,się po dżungli by odpocząć gdy nagle usłyszał odgłosy walki a przynajmniej tak mu się zdawało bieg najszybciej jak mógł,żeby to sprawdzić ,będąc na miejscu zobaczył jak elf i groźnie wyglądający karypel walczą z kretoszczurami i rotishem. -Witam co tu do licha się dzieje...-. Nie miał czasu na przedstawienie się i takie tam ,bo trzeba było działać gdyż samo jego przybycie odwróciło uwagę 2 kretoszczurów od elfa i niziołka i musiał się nimi zająć. Zenissh widząc ze atakują go 2 kretoszczury na raz szybko dobył swój kij z pleców czekając na zbliżającą się konfrontacje a obie bestie rozeszły się w przeciwnych kierunkach po to aby zaatakować jaszczura z boku długo nie myśląc szybko podbiegł do jednego zahaczając jego nogę bestia wywróciła ,się podbiegając do niej zrobił duży zamach kijem do góry uderzył w głowę bestii uśmiercając ją. Druga bestia widząc śmierć swojego kompana została jeszcze bardziej wnerwiona na szczęście jaszczur zauważył to kontem oka i odskoczył do przodu na jakieś 2 metry od bestii kretoszczur ponowił atak lecz tym razem Zennish był gotów gdy bestia znalazła się w zasiegu jego broni uderzył trzonkiem z boku w ryj jego przyszłej ofiary bestia się osunęła na bok przewracając się na bok nie długo czekając podbiegł i dobił bestie 1 uderzeniem.
1/5 Rotish
2/6 Kretoszczur
// która jest godzina.
Jiroslav:
Jiroslav może i chciał podziękować, niestety nie zdążył. Coś chwyciło go za łydkę i obaliło. Był to spijacz, jak można było się domyślić. Teraz skoczył na leżącego człowieka, jednak ten w porę zdążył się od turlać. Jiros zerwał się na nogi i telekinezą poderwał do góry potwora, który już szykował się do kolejnego ataku. ÂŁapska spijacza powędrowały do jego gardła, na którym mocno zacisnęły się niewidzialne ręce maga. Po chwili uwolniony potwór padł na ziemię i osunął się żałośnie na cztery kończyny. Tylko czekał aż ktoś go dobije...
9/16 spijaczy (jeden ogłuszony)
3/4 rotishe
Mohamed Khaled:
Nowy wbiegł na pole walki, i o mało nie napatoczył by się na kule ognia lecącą na rotisha. A wyglądało to tak:
(..) Mag skupił energię. Chciał wypowiedzieć zaklęcie, gdy zobaczył że ostanie kretoszczury lecą na niego.
Grishil ipash grusha elash! wykrzyczał, i już po chwili koło maga pojawiło się kolejne bajorko pełne ognia. Ponownie też bestia spadła tam z impentem, ale ostatnia zatrzymała się. Zaczęła powoli obkrążać kałużę. Wtedy mag wyciągnął swoje miecze, i także powoli zaczął iść. Bestia była coraz bliżej! Zaatakowała! Kratos wyciągnął ostrza przed siebie, i nabił bezwłosa na ostrza. Kretoszczur zakwiczał, poskomlał i padł martwy. Dosłownie padł, bo zsunął się z ostrzy. Został tylko jeden przeciwnik - rotish. Heshar Anash! wymówił, i rzucił kulkę ognia. Wtedy wpadł Zenishii, jednak kulka nadal leciała. Trafiła bestie, lecz nie na dużo się zdało. Brakło mu już słów inkantacji i nie mógł dobić zwierza...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej