Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Gunses:
Wio koniku, wio!
Grupa ruszyła cwałem w stronę stolicy.
Jiroslav:
Jedni cwałowali, inni podskakiwali na wozie. Nie było jednak powodów do narzekań, w przypadku jazdy konnej człowiekowi byłoby zdecydowanie mniej wygodnie. Kto wie jak zniosły by to jego rany? Jiroslav bez gadania przyjął mikstury od Malavona i zgodnie z jego radą wypił obie do dna w imponującym tempie. Jak zwykle w przypadku napojów tego rodzaju, wydawało się że zaczynają działać niemal od razu po wypiciu. Do pełnego wyleczenia pozostało jeszcze trochę czasu, jednak samopoczucie człowieka znacznie się poprawiło. -Tego mi było trzeba, dzięki.-Na wspomnienie przez elfa słabej głowy, ze zrozumieniem pokiwał swoją. Kiedyś sam miał z tym pewne problemy, na szczęście z wiekiem przyszła też odporność na wszelakie trunki. Nie wiedział, jak ma się to do starszej rasy.
Elrond Ñoldor:
// Sorry, ale mam teraz bardzo mało casu.
Elrond zdjął zaklęcie ochronne po skończonej walce. Oczywiście nie otrzymał jakichkolwiek obrażeń. Wsiadł na konia i ruszył za resztą.
Mohamed Khaled:
//
--- Cytuj ---Nikolaj zdjął
--- Koniec cytatu ---
:)
Kratos był zdziwiony że tak szybko poszło. Po skończonej walce, wsiadł na konia, zapalił papierosa i ruszył za resztą.
Devristus Morii:
Dotarliśmy do stolicy od jej zachodniej strony. Od razu elf pokierował drużynę do wejścia do kanałów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej