Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Devristus Morii:
Dobrze, królu. Spotkamy się w stolicy, kiedy będziemy schodzić do tamtego chramu. powiedział Devristus.
Jiroslav:
Nakońcu ściany dotarłeś do kolejnego przejścia. Twoja ciekawość sprawiła,że wszedłeś do kolejnego pomieszczenia. To co tam zobaczyłeś było celem naszej wyprawy. Prawie. W pokoju wszędzie leżały różnorakie urządzenia praktycznie zniszczone albo niedokończone. Teraz trzeba było odnaleźć odpowiednie.
Melkior:
Przy ścianie były tylko i wyłącznie piece hutnicze. Przy jednym z nich zauważyłeś 2 sztabki stali Valfdeńskiej.
Nazwa: Sztabka stali Valfdeńskiej
Ostrość - 18
Obuch - 28
Wytrzymałość - 30
Waga sztabki - 0,95kg (95 dekagram)
Cena sztabki - 95 grzywien
Cena za dekagram stali - 1 grzywna
Izabell Ravlet:
Darlenit nie chciał samotnie wchodzić do kolejnego pomieszczenia, toteż zaczął powoli chodzić pomiędzy beczkami. A nuż, znajdzie tu coś ciekawego...
Jiroslav:
Jiros wszedł dalej do pomieszczenia i zaczął się rozglądać oświetlając sobie to i owo pochodnią. Przedmiot, który wyjątkowo przykuł jego uwagę poruszył kosturem. Coś mu tu nie pasowało. Przykucnął, by lepiej widzieć... I jak się okazało rzecz była niemal całkiem zniszczona. Wstał. Prawie cała reszta wyglądała podobnie. Poza tym, było tego całe mrowie, więc szanse na znalezienie tu czegoś przydatnego były raczej niewielkie. Mimo to znalezisko wydało mu się na tyle ważne by powiadomić o tym pozostałych. Może Devristus coś poradzi? -Znalazłem coś!-Zawołał wracając do poprzedniej sali, w której zostali jego towarzysze.
Devristus Morii:
Darlenit:
W beczkach z tego co widziałeś to znajdowały się w nich takie substancje jak woda, oleje czy smary. Dodatkowo na jednej ze skrzynek znalazłeś większą miksturę leczenia.
Ogólnie
Wejście do pomieszczenia z urządzeniami spowodowało lawinę problemów. Lawinę w postaci szkieletów draconów, jak i zwykłych szkieletów. W między czasie Dev wszedł do sali i wyciągnął rycinę, na której znajdował się obraz urządzenia. Nadszedł czas poszukiwań i znalezienia odpowiedniego urządzenia. Po kilku minutach szukania zostało znalezione urządzenie, a raczej jego część - samo opakowanie bez widocznych kryształów.
Walka:
Na "piętrze" Kratos, Malavon i Elrond z prawej i z lewej strony zauważyliście po 4 szkielety draconów, natomiast od strony schodów wchodziły na piętro 5 zwykłych szkieletów i 2 szkielety dracona.
Z pomieszczenia obok pokoju z beczkami wyszło 7 szkieletów dracona, natomiast w głównym wejściu pojawiły się 12 szkieletów i 3 szkielety dracona.
W pomieszczeniu z piecami hutniczymi zrobiło się zamieszanie. Tam pojawiły się 8 szkieletów oraz 6 szkieletów dracona. Z głównego korytarza do pomieszczenia w którym był Melkior wchodziły kolejene 4 szkielety dracona i 4 zwykłe szkielety. W magazynie, w którym przebywali Jiroslav i Devristus nagle niczym filip z konopi wyskoczyły 3 szkielety
dracona.
33 x szkielety dracona
29 x szkielety
W każdym z centrum walk połowa zwykłych szkieletów nosi:
Nazwa broni: stalowy bułat jednoręczny
Rodzaj: bułat
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,38kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,6 metra.
Natomiast dracońskie szkielety to co 4 posiada:
Nazwa broni: stalowy miecz jednoręczny
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,7 metra.
Pamiętajcie, że jesteście w pomieszczeniach, więc korytarz na "piętrze" ma wymiar 20 metrów długości i 4 metry szerokości, a schody mają 3 metry szerokości. Główny korytarz ma wymiary 6x5 metrów, pomieszczenie z beczkami 7x10 metrów, odlewnia 6x7 metrów. Pomieszczenie z piecami ma wymiary 6x15 metrów, a magazyn 10x7 metrów.
Malavon:
Mal miał jednak cichą nadzieję, że to były szczury. Na jego nieszczęście okazało się iż to były szkielety. Wśród nich znalazły się nawet dracońskie szkielety. Mag zwrócił się w stronę schodów, gdzie pokazała się większa grupa przeciwników. Skupił swoją energię, po czym uwolnił ją wypowiadając dodatkowo słowa inkantacji.
-Anoshu izilishash vagrash! Moc została użyta do wytworzenia całkiem sporego lodowego wybuchu, który skuł nogi lodem dwójce dracońskich szkieletów na schodach. Następnym ruchem było pozbycie się zwyczajnych kościotrupów. Malavon pobrał znów nieco energii, a potem celując jedną dłonią wypowiadał proste słowo.
-Izosh! Tak właśnie brzmiało ostatnie tchnienie szkieletu. Mag już nieźle opanował ciskanie soplami lodu, więc bez większych problemów zniszczył jednym z nich czaszkę przeciwnika. -Izosh! Powiedział po raz kolejny, a następny sopel pomknął w kierunku głowy kościeja. Ten po silnym uderzeniu rozpadł się tracąc resztki mocy zawarte w jego czerepie. -Izosh! Trzecie już zaklęcie pozbawiło "życia" kolejnego kościotrupa.
6 szkieletów draconów (2 na schodach uwięziona)
2 szkielety
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej