Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mglisty chram

<< < (52/73) > >>

Jiroslav:
Taki odór, nie wiedzieć czemu, nieprzyjemnie kojarzył się Jirosowi z nieumarłymi. Może dlatego, że podobnie śmierdzą świeże zwłoki? Wprawdzie jako przyszły nekromanta nie specjalnie się takimi zapachami przejmował, dzisiaj jednak miał jakieś wyjątkowo złe przeczucia. Ruszył za resztą. Zastanawiał się, czy nie zapalić przygotowanej wcześniej pochodni. Ostatecznie uznał jednak, że wyczarowane przez Gunsesa światło jest wystarczająco jasne. ÂŻałował teraz, że w spisie standardowych zaklęć dla adeptów nie znalazł niczego podobnego. Oczywiście póki co Jiroslav i tak nie znał żadnych czarów, ale zdarzało mu się myśleć przyszłościowo.

Devristus Morii:
Spokojnie przemierzaliście tunel, ale zapach stęchlizny był co raz silniejszy. Niedługo dowiedzieliście się czemu. W naszą stroną zmierzały mumie raanar. Naliczyliście ich 12, a 4 z nich wyposażone były w stalowe miecze.

Korytarz ma szerokość jak jezdnia dwupasmowa.

12xmumia
Statystyki broni:
Nazwa broni: Raanarski miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 23
Wytrzymałość: 30
Opis: Wykuty z 1,28kg stali Valfdeńskiej o zasięgu 0,9 metra.

Jiroslav:
No i wykrakał. Chociaż właściwie to nie powiedział nic o nieumarłych na głos, więc winić go nie można. Człowiek zatrzymał się słysząc nadchodzące mumie i cofnął o krok, gdy dostrzegł jak wyłaniają się z ciemności przed nimi. W tej walce wolał nie stać w pierwszym szeregu. Będąc w centrum drużyny przyjął postawę obronną, odruchowo zasłaniając się kosturem. W tedy przypomniał sobie, że jego broń jest uszkodzona, więc dobył zza pasa sztyletu i sprawdził poziom energii w runach.


//Nie jestem pewien, czy minęły już 24h. Naładowały mi się runy?

Zeleris Flamel:
Zeleris szedł sobie, wraz z kompanami, względnie radośnie. Chociaż właściwie to wcale nie radośnie. Wciąż bolała go dupa, a w korytarzach dało się czuć wybitny smród. Dla wyczulonego węchu dracona było to przeżycie niemalże traumatyczne. Dlatego nie też co się dziwić, że widząc źródło owego smrodu, mag odczuwał wewnętrzne fuj, względem owego źródła, którym byli nieumarli. Warknął coś pod nosem i przygotował się do rozprawienia z potworami. Pobrał moc i zaczął szykować zaklęcie.
- Izipash ipush! - W jego dłoni pojawił się piorun kulisty, którym mag cisnął w stronę jednej z mumii. Nakierował pocisk psioniką, przez co kula energii rozbiła się na głowie nieumarłego potwora. Gorąco pioruna spaliło wysuszone bandaże mumii, oraz upiekło resztki mózgu, przez co stwór padł martwy po raz drugi. Mag natychmiast przygotował drugie zaklęcie.
- Izipash ipush! - Rzucił piorunem, pomagając sobie psioniką. Tym razem celowa w łeb jednej z nieumarłych istot, które dzierżyły miecze. Piorun kulisty rozbił się na jej łbie, spalając bandaże, resztki skóry i niszcząc mózg. Mumia padła na ziemię, upuszczając miecz. Po zniszczeniu obu potworów, dracon wycofał się na tył drużyny, coby znów nie oberwać w tyłek.
10 żywych mumii (3 z mieczami)
2 martwe mumie

Mohamed Khaled:
Kratos także sobie spokojnie szedł, rozmyślając nad sensem życia. Bo cóż z nim jest? Ludzie żyją bezkarnie w większej części wyspy, nie zastanawiając się nad tym co mogli by robić dobrego. Rozmyślając tak, usłyszał odgłosy zaklęć Zelerisa. Czym prędzej wrócił do żywych. Zaczerpnął moc i wymówił.
Heshar Anash! W ręce powstała mała kulka ognia, niby szklana niby nie. Dawała ona troszkę światła, lecz nie do tego została stworzona. Mag pocisnął psioniką pocisk, który rozpędzony uderzył w głowę. Kula przeleciała na wylot, niszcząc mózg i podpalając resztki bandaży. Po chwili jeden z nich padł na ziemie spopielony
Heshar anash! wymówił powtórnie. Tym razem wycelował w tego z mieczem. Pocisk pocisnął psioniką i odczekał chwilę. Po chwili pocisk trafił w głowę, robiąc to co z poprzednią. Teraz czerpał energię na innych.

8 żywych mumii (2 z mieczami)
4 martwe mumie

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej