Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Gunses:
- Smoki generują jednak dodatkowy przychód. Jednakże liczyłem właśnie na naukowców. Cóż, będę musiał porozmawiać z magiami. Znają się na alchemii, powinni pomóc.
Jiroslav:
Wstał także Jiros. Podniósł się, przeciągnął i rozprostował kości. Nie odzywając się do nikogo spokojnie osiodłał konia. Później zebrał rzeczy i usłyszawszy zew natury udał się w krzaki. Zastanawiało go, czy zdążą zjeść śniadanie przed wymarszem do ruin. Przydałoby się, bo ciężko komukolwiek walczyć na głodniaka. Jemu w szczególności. Dlatego też po powrocie szybko dobrał się do swoich zapasów prowiantu. Jakoś przestał myśleć o chramie.
Melkior Tacticus:
Melkior wstał, o 5 rano. Co zakrawało na zbrodnie przeciw ludzkości. Oczywiście nikt nie kwapił się rozpalić ogniska czy coś upichcić. Podszedł do konia i z torby wyciągnął trochę suchego prowiantu. Przysłuchiwał się rozmowie niziołka i Gunsesa.
Gunses:
- Wszyscy mają racje żywnościowe - zakpił Gunses patrząc na grzebiących w torbach ;[ Pożegnał się z niziołkiem, podszedł do znajomego elfa, syna Aragorna
- Witaj Melkiorze. Wyspany?
Elrond Ñoldor:
Elrond wstał. Noc była przyjemna. Wyspał się jak nigdy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej