Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Jiroslav:
//Ale może już minęło kilka godzin i niedługo świta...
Zeleris Flamel:
Zeleris, który brał noc bardzo poważne, obudził się nagle. Miał straszliwy koszmar. ÂŚniło mu się, że miał koszmar. W którym śniło mu się, że ma koszmar. Dracon wzdrygnął się, nie będąc pewien, czy to teraz to sen, czy jawa. Czując pewien napór wstał i poszedł w ustronne miejsce, pocisnąć kloca.
Kilka minut później wrócił, już szczęśliwszy i lżejszy. Małe, nocne zwierzątka w miejscu, z którego wyszedł, jakoś tam zamilkły. Albo uciekły, kto je tam wie. Mag uznał, zę warto jeszcze trochę pobrać noc na poważnie i znów zwalił się do snu.
Gunses:
Kilka osób obudził ryk dobiegający z lasu nieopodal. Gunses wstał, odwrócił się twarzą w tamto miejsce.
- Cieniostwór - mruknął pod nosem, zdjął łuk z pleców. Wciągnął powietrze - Dwa. Samiec i samica. Może zajmą się sobą - powiedział.
Izabell Ravlet:
Mauren chciał kontynuować rozmowę, lecz ryk i reakcja wampira całkowicie go rozproszyła. Złapał za rękojeść miecza, sprawdzając, czy łatwo wyjdzie. Spojrzał we wskazanym przez Gunsesa kierunku. Zupełnie nie miał ochoty na walkę z takim bydlakiem. Najchętniej by się przespał, ale cóż...
Elrond Ñoldor:
Elrond przewrócil się na kolejny bok, został mu w końcu ten jeden, więcej już niestety nie miał. Spał w najlepsze. może nie chrapał, ale zaczął gadać przez sen.
- Ooo ta... Mortis... Dobrze... Taaa....
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej