Tereny Valfden > Dział Wypraw

Mglisty chram

<< < (33/73) > >>

Devristus Morii:
Jechaliście w szalonym galopie, aby jak najszybciej osiągnąć cel. Po kilku godzinach udało się to. Byliście na nizinie południowo-valfdeńskiej, kilometr od chramu. Jest ciepła, wiosenna noc, a na niebie nie ma żadnej chmury.
Tutaj zrobimy postój, gdzie możecie się zdrzemnąć. Gunsesie staniesz na warcie? Dotrzymam Ci towarzystwa, bo nie czuję się zmęczony. Spałem aż do popołudnia.

Jest 22.01.16, a godzina to 3 w nocy.

Elrond Ñoldor:
- No panowie! Pora odpocząć. Ja się z chęcią zdrzemnę - powiedział zeskakując z konia i rozprostowując sobie nogi po ciężkiej podróży.

Izabell Ravlet:
- Szczęściarz - mruknął niesłyszalnie pod nosem, słysząc słowa Elronda. On aktualnie nie mógł zaznać spokojnego snu, chociaż bardzo tego pragnął. Do jego uszu dotarł strzępek słów, które Devristus kierował do wampira. Podszedł więc do elfa:
- Również będę czuwał. Spać niestety nie mogę - rzekł mu.

Gunses:
Gunses również zeskoczył z konia, spętał go i puścił na trawę, aby mógł trochę skubnąć bujnych zielonych traw. Chram o tej porze wyglądał zaskakująco, jakby nie z tej bajki. Dookoła równina porośnięta trawami, gdzieś w oddali ocean, a tutaj niczym porzucona kamienna zabawka olbrzymów, wielka piramida schodkowa.
Wampir poprawił łuk na plecach i płaszcz. Nie lubił kiedy ktoś usilnie próbował z nim pełnić nocną straż. Nie było w tym nic dziwngo. Kiedy on w ciągu dnia ledwo człapał to jakoś chętnych do pomocy nigdy nie ma.

- A ty czemu nie możesz spać? - zapytał dziwnego człowieka, którego równie dobrze możnaby sklasyfikować na chorego umysłowo. Spać nie może...

Izabell Ravlet:
- Czyżby nie dotarły do Ciebie wieści z Paktu? Bo chyba dalej do niego należysz... Demony zrobiły sieczkę z mojej psychiki - odparł. Czo ten Gunses?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej