Tereny Valfden > Dział Wypraw
Mglisty chram
Elrond Ñoldor:
- Wydaje mi się Jirosłavie, ze bandyci nauczyli się do tej pory, że starożytne dracońskie chramy są pełne najgorszych potworów. Poza tym zmierzamy do tego, wokół którego jest tropikalny las. A to już samo w sobie odstrasza rabusiów.
Devristus Morii:
Dokładnie Elrondze, ale my też nie powinniśmy być zbyt pewni siebie. Chram ten nie był odwiedzany od bardzo, bardzo dawna. Nie wiadomo co dokładnie w nim siedzi. Witajcie machnął na przywitanie Blaze'a, Kratosa i Melkiora.
Izabell Ravlet:
- Trzymaj - rzekł Malavonowi, podając miksturę zwaną gnatozrostem.
Elrond Ñoldor:
- Ostatnimi czasy w chramach można znaleźć takie gówno, że odechciewa mi się do nich zaglądać. Ale mus to mus. Mgła sama się nie rozwieje, wojna nie zakończy, a magia nie rozwinie - odpowiedział.
Anette Du'Monteau:
-Ach Devristus i zgraja. Więcej was matka nie miała? Niziołek śmiał się na widok ilości magów, która wyszła z lasu. -Był z nami jeszcze jakiś nowy gekon, ale zwinął się po tym jak tylko rozwalił kij na łbie rotisha. Biedak.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej