Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemniczy wir

<< < (20/54) > >>

Isentor:
//Mamy 23:00, 19.01.16, jest noc.


- To wszystko Gunsesie. Jako, że jedyny z nas widzisz dobrze w nocy, w dodatku potrafisz posługiwać się łukiem proponuje byś zajął pozycje na wieżyczce. Pozostałych zapraszam do okopu. Musimy jakoś przeczekać do rana. Wracając do Twojej uwagi Elrondzie. W głuszy to demony mają przewagę, wywęszą nas tak czy inaczej. Tutaj, na otwartym terenie, otoczeni pułapkami to my mamy przewagę choć łatwiej nas wypatrzyć.

Elrond Ñoldor:
- Yhym. Miejmy nadzieję, że będą słabsi od nas. I nie będzie ich dużo, gdy nas zaatakują. Te demony są fizyczne. Czyli tradycyjnie solą po oczach i srebrem przez łeb, ma się rozumieć?

Isentor:
- Sól raczej tutaj niewiele zdziała. Ciąć srebrem i rzucać najpotężniejsze czary, tylko nie masowe jeśli towarzysze są w pobliżu. W tym momencie Isentor spojrzał wymownie na Malavona.

Malavon:
-Tak, nie zapomniałem o tym mistrzu... - rzekł w odpowiedzi na spojrzenie.

Devristus Morii:
Dobrze, że wziąłem ze sobą kostur ze srebra, a nie z czarnej rudy. A tak a propo to jak na zaklęcie wpływa taki kostur z czarnej rudy i jak mniemam czarna ruda nie ma wpływu na demony?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej