Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemniczy wir
Isentor:
//Mamy 23:00, 19.01.16, jest noc.
- To wszystko Gunsesie. Jako, że jedyny z nas widzisz dobrze w nocy, w dodatku potrafisz posługiwać się łukiem proponuje byś zajął pozycje na wieżyczce. Pozostałych zapraszam do okopu. Musimy jakoś przeczekać do rana. Wracając do Twojej uwagi Elrondzie. W głuszy to demony mają przewagę, wywęszą nas tak czy inaczej. Tutaj, na otwartym terenie, otoczeni pułapkami to my mamy przewagę choć łatwiej nas wypatrzyć.
Elrond Ñoldor:
- Yhym. Miejmy nadzieję, że będą słabsi od nas. I nie będzie ich dużo, gdy nas zaatakują. Te demony są fizyczne. Czyli tradycyjnie solą po oczach i srebrem przez łeb, ma się rozumieć?
Isentor:
- Sól raczej tutaj niewiele zdziała. Ciąć srebrem i rzucać najpotężniejsze czary, tylko nie masowe jeśli towarzysze są w pobliżu. W tym momencie Isentor spojrzał wymownie na Malavona.
Malavon:
-Tak, nie zapomniałem o tym mistrzu... - rzekł w odpowiedzi na spojrzenie.
Devristus Morii:
Dobrze, że wziąłem ze sobą kostur ze srebra, a nie z czarnej rudy. A tak a propo to jak na zaklęcie wpływa taki kostur z czarnej rudy i jak mniemam czarna ruda nie ma wpływu na demony?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej