Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemniczy wir
Isentor:
Wędrówka nie zajęła wam wiele czasu, na miejscu znajdował się dokładnie taki sam krater wytworzony przez magiczny wir.
- Dokładnie taki sam. Zaczyna się ściemniać, musimy szybko działać. Bestie udajcie się do lasu, zetnijcie kilkanaście drzew, zbudujemy z tego pale i wieżyczkę do obserwacji, okopiemy się tutaj i będziemy obserwować okoliczne polany. Devristus rozbij pochodnie w promieniu 100 metrów oświetlając teren ogniem. Elrondzie ziemia to Twój żywioł, na pewno będzie Ci posłuszna kiedy rozkażesz jej ustąpić, by wykopać okopy i wilcze doły. Zrób to na obszarze, który oświetli Devristus. Zeleris...powietrze akurat nie będzie nam teraz do niczego potrzebne, no może poza oddychaniem. Zbierz chrust i rozpal ognisko w jednym z okopów, jak tylko Elrond jakiś stworzy. Jeśli potrafisz gotować możesz się za to zabrać. Nie wiem jak wy ale ja jestem głodny.
Gunses:
//Daj jakiegoś wilka samotnika czy inne zwierzęcie w lesie, gdyż Gunses ma zamiar posilić się czymś ciepłym.
//Nie będzie mnie do godz północy.
Gunses kiwnął, strzelił Orka w ramię z pięści
- Chodź, Orku - rzekł jak zwykle bezczelnie. Zaczynał to lubić - Zerżniemy coś w lesie - udali się do lasu
Malavon:
-Może ci pomóc Zelerisie? - zapytał elf jako, że został pominięty.
Mogul:
<ignorant>
- Ahh, te wąpierze, takie niewyżyte.
Elrond Ñoldor:
Bestie poszły w lasy. Elrond strzelił palcami.
- Dobra, teraz się odsuńcie. Znaczy ustańcie na środku, bo będę czarował następnie zebrał w sobie pokłady energii magicznej. Dotknął dłońmi ziemi i wypowiedział zaklęcie.
- Arishesh Aresh isgrash isarosh izilish! - Ziemia w promieniu 50 metrów zaczęła się trząść. Robiły się szczeliny i wyrwy. Jednak po chwili , gdy czar trwał, ziemia zaczęła zapadać się. W kole wokół nich było kilkanaście okopów. Głębszych mniejszych. Teraz trzeba było iść w teren by je poprawić i zrobić jeszcze sporo więcej dalej.
- Dev, idziemy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej