Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemniczy wir
Zeleris Flamel:
Zeleris znów podrapał się po ogonie, po czym wzbił się w powietrze, aby wrócić do pozostałych. W końcu takie otrzymali instrukcje. Po średnio długim locie wylądował przy Gunsesie.
- Masz minę jak srający kot - stwierdził BARDZO POWAÂŻNYM TONEM.
Gunses:
- Srający? Byłem pewny, że to przestraszona mina - powiedział Gunses do Czarnego.
- Ooo... Aragorna zamkniemy przypadkiem
Isentor:
Wszystkie monolity były już aktywne, nawet ten Devristusa. Kamienie uniosły się w powietrze rozbłyskając niebieskim światłem. Promień energii z monolitów skierował się do centrum pentagramu przelewając energię w monolit życia. Isentor będąc w bezpiecznej odległości przygotowywał formułę zaklęcia kumulując energię magiczną.
- Upash huishesh huash!
Promień czystej energii magicznej połączył ze sobą monolity tworząc pentagram, środkowy z nich eksplodował, fala wybuchu zaczęła formować barierę. Monolity zostały wyrzucone przez siłę odrzutu, kamień życia poszybował w powietrze wylatując daleko poza obszar bariery, zniknął gdzieś w chmurach.
Magiczna bariera zaczęła sączyć energię ze złóż rudy rozrastając się do rozmiarów zaplanowanych przez Isentora.
Gotowe!
Mohamed Khaled:
To co teraz mistrzu? I czy nie grozi nam wypadek jak z tamtej historii o barierze? W końcu tam też dobrze planowali, a wszystko spierdolili.
Gunses:
Gunses nie był pewny
- Jak działa taka bariera? Nie pozwala wchodzić i wychodzić?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej