Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemniczy wir
Devristus Morii:
No i co ja robie na tym koniu? powiedzial elf senny glosem.
Elrond Ñoldor:
- To konie nie uciekły? W sumie chyba się przyzwyczaiły do hałasów w Pakcie... - a arcymag doszedł do wniosku, że dwoje dorosłych ludzi, znaczy jeden z krwią smoka, bez problemu wrzucą chucherko elfa na koń. Dlatego nie pomagał, tylko stał z boku.
Postanowił pomęczyć króla.
- I nie zdradzisz nam, żądnym wiedzą magów jakie jest rozwiązanie?
Malavon:
-Może chlapnąć go wodą po twarzy? Strzelić wodnym biczem? - sugerował elf. Ale szybko zamilkł kiedy Devristus odzyskał jako tako przytomność.
Mohamed Khaled:
Jak i Kratos poszedł za resztą. Doświadczenie przydaje się tylko wtedy, kiedy nie zostaniesz zabity w tej walce. Właśnie mistrzu. Ja bym chętnie tego wysłuchał... powiedział mag po dotarciu na miejsce
//Nie ma to tamto! Dwa razy chciałem wysłać, i dwa razy pisało że są nowe wiadomości! :)
Isentor:
Isentor sięgnął do kieszeni wyciągając jeden z monolitów.
- Jeśli na tym obszarze mamy gigantyczne złoże niebieskiej rudy, z którego ktoś czerpie energie magiczną do tworzenia wyrw. Mogę równie dobrze wykorzystać tą energię i za sprawą monolitów utworzyć magiczną barierę. Złoże rudy zostanie odseparowane od świata zewnętrznego, zamknięte w bańce z energii magicznej, co nie pozwoli otwierać kolejnych wyrw. Przy okazji demony, które już wylazły zostaną w środku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej