Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemniczy wir
Devristus Morii:
Izani qiash xugro agrosh Rasher!
Przed demonami pojawiło się 6 widmowych szkieletów, które uformowane zostały z mrocznej energii. Każdy z nich trzymał spaczony dwuręczny oręż. To był koniec dla demonów, gdyż w tym samym momencie szkielety zaatakowały tą dwójkę. Rany jakie zostały im zadane to przebicie przebicie głowy, odcięcie nogi i ręki. Spaczona broń widmowych szkieletów sprawiła, że demony padły martwe na ziemię. Tak odprawiony szaleńczy taniec śmierci spodobał się elfowi.
Podsumowanie:
demoniątko - 35/35
garguli demon - 18/18
pospolity demon - 6/6
demon 0/2
Isentor:
//Elrond posty bez podsumowania będę po prostu ignorował tak jakby nie miały miejsca i to samo nakazuje pozostałym uczestnikom wyprawy.
//Dopóki nie napisze o tym, że ja decyduje o waszym trafieniu walczymy normalnie.
//Nie można zabić 2 przeciwników 1 zaklęciem zewu Rashera, bo szkielety przywołuje się jednorazowo wokół 1 przeciwnika.
Devristus osłabiony pierwszym zaklęciem zewu Rashera postanowił użyć go ponownie nim zdąży odzyskać siły. W jego duszy pozostało już niewiele energii magicznej, co zmusiło zaklęcie do poboru jego witalnej energii. Z nosa i uszu elfa pociekła ciemna krew, na oczach pojawiły się czerwone wybroczyny, sparaliżowany padł na ziemię ledwo wydając z siebie tchnienie.
//Devristus jesteś nieprzytomny do odwołania.
Demony oddalone są od was 46 metrów.
Podsumowanie:
demoniątko - 35/35
garguli demon - 18/18
pospolity demon - 6/6
demon 1/2
Zeleris Flamel:
Nie było dane im odpocząć. Już po kilku chwilach od zebrania trofeów z poprzedniej walki, grupa znów została zaatakowana. Tym razem atakujące ich demony były liczniejsze i bardziej niebezpieczne. Przynajmniej część z nich. Zeleris nie miał zamiaru walczyć z owymi bardziej niebezpiecznymi osobnikami, woląc zostawić ich bestiom, oraz nekromantom. Zamiast tego skupił się pozostałych demonach. Skupił swoją moc magiczną i za cel obrał chmarę małych demonów, które z wyglądu przypominały dzieci. Małe, wstrętne, obesrane i wydzierające się dzieci, które był niezmiernie denerwujące. W dodatku miały skrzydła. Mag skupił moc magiczną i uformował ją w zaklęcie.
- Izipash ipush huoshan! - Wycelował gromem w jedno z demoniątek. Piorun błyskawicznie uderzył z nieba, celnie trafiając w małe ciałko demona, niemalże spalając go na miejscu. To co zostało spadło na ziemię. Grom wytworzył także poboczne błyskawice, które trafiły jeszcze dwa inne demoniątka, robiąc z nich pieczeń. Spalone truchełka "dziecinnych" demonów spadły na ziemię. Zeleris szybko przygotował kolejne zaklęcie, tym razem za cel obierając jednego z gargulich demonów. Szybko wycelował i wypowiedział inkantację.
- Izipash! - Niewielka błyskawica trzasnęła gargulego demona. Stwór został śmiertelnie porażony i spadł na ziemię.
Podsumowanie:
demoniątko - 32/35
garguli demon - 17/18
pospolity demon - 6/6
demon 1/2
Elrond Ñoldor:
- To do dzieła. Izipash ipush huoshan elishash arash! - wyskandował zaklęcie rozpościerając dłonie nad granatowym niebem. Energia magiczna wypłynęła z jego duszy, ukształtowała się dzięki inkantacji i poleciała w chmury. Te zaczęły się momentalnie skrzyć, mieszać, wiercić. Niedługo trzeba było czekać na efekty. W miejsce na tyle oddalone od grupy magów i bestii, a takie, w którym właśnie znajdowały się przeciwnicy łupnął grom. Następnie kolejny i kolejny. ÂŁącznie pięć sztuk morderczych wyładowań elektrycznych, skutecznie przerzedzających armię wroga.
Czar: Nawałnica
demoniątko - 27/35
garguli demon - 15/18
pospolity demon - 6/6
demon 1/2
Devristus Morii:
//Przepraszam, ale nie napisałeś w jakiej odległości są od siebie te dwa demony. Uznałem, że są tak blisko siebie, że można otoczyć je 6 szkieletami na raz, po 3 na każdego. W zasadach nie ma nic napisane, że jedno zaklęcie tylko na jednego przeciwnika. Po za tym nie możesz sprawić, że jestem nieprzytomny, bo inkantacja została wypowiedziana tylko raz, więc użyłem zaklęcia tylko raz. Sam mówiłeś, że zaklęcia aby zostały uznane muszą być wypowiedziane.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej