Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kłopoty na północy KacperGraczPL
Gunses:
//Proszę o wstawienie statystyk przeciwnika. Gracz nie wie z kim się mierzy.
Mohamed Khaled:
//Bo to nie jest walka.... To są tortury :D On może uciekać, bo więzy mu się poluźniły. Ale skoro trzeba...
Gość który mierzył ci w kroczę odszedł na dźwięk tego głosu. Z cienia po prawej stronie sali wyszedł Aell. Jeden z bossów pracujących w terenach Aertru. Wyciągnął ostrze. Rozwiązać go! I dać miecz! Będziemy walczyć.. Podwładni wykonali rozkaz. Oddali ci twój miecz.. Stanąłeś do walki z Aellem
Mohamed Khaled:
Oberwałeś z miecza w głowę. Umarłeś.... A może nie?
Obudziłeś się w karczmie w Aertru cały i zdrowy. Z boku siedział Letho, który ubierał swoje miecze. Byłeś cały zlany potem. Twój towarzysz to zobaczył, a jako że zaczynał kontrolować wybuchy gniewu, pomógł Ci zejść na dół. Tam siedział Valkirian, który kłócił się o coś z karczmarzem...
KacperGraczPL:
Kacper nie chciał przeszkadzać więc czekał aż przestaną się droczyć jednocześnie słuchając o czym się kłócą .
Mohamed Khaled:
Valkirian kurwa! Nie powiem Ci!
Gadaj Kurwo! Albo chodź na tyły, i tam dokończymy!
Dawaj chuju! I zebrali się. Valkirian skierował się na zaplecze. Przechodząc koło ciebie mruknął byś szedł za nim. Wyszliście na tyły, a tam zaczęli walkę. Valkirian szybko wyciągnął miecz, i pobiegł. Karczmarz szybko zablokował cios, i odpowiedział. Skrzyżowali miecze. Bili równo. Jeden kopiował ruchy drugiego.. Obaj byli mistrzami swej techniki. Wtedy rozległ się wielki huk. Wszyscy jak jeden mąż wyszli przed karczmę.. Tam przez bramę wbiegali zbrojni Aella. Historia się powtarza, co nie?
Ta... Kolejny dom, nam spalą.... Bracie! Do walki! Wyciągnęli miecze, i ruszyli do walki...
20x Banda Aella
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej