Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ochrona niebieskich
Devristus Morii:
Dotarliście na ląd. Do opactwa został Ci już tylko jeden dzien drogi.
Veirek:
Po dodarciu do lądu gad się odezwał
A więc tak wyglądał cel do którego podróżowaliśmy. Cóż nie ma co gadać, to jest wasza wyspa prowadźcie do celu.
Ta wyspa wygląda na większą niż się wydaję z morza.
Devristus Morii:
Ruszyliście przed siebie w spokoju. Podziwialiście krajobrazy wyspy, ale przecież nie może być spokojnie. Przed Wami ukazały się 4 niedźwiedzie.
Niedźwiedź
Veirek:
Veirek ujrzawszy cztery niedźwiedzie które stanęły mu i jego towarzyszom drodze prowadzącej do celu.
Instynktownie zaczął powoli zdejmować włócznię z pleców, kątem oka patrząc na raanar.
Po kilku długich sekundach. Trzymał już włócznie obiema łapami skierowaną w najbliższego przeciwnika.
Jaszczuroczłek wiedział ze w tej walce jego broń będzie zaletą do póki przeciwnik nie będzie stał za blisko niego.
Tak więc chwycił swoją włócznie i zaczął biec w stronę futrzarskiej bestii, kiedy zobaczył ze stoi już wystarczająco blisko, szybkim ruchem łapy złapał za sam koniec swojej broni i dźgnął w głowę niedźwiedzia. Kiedy bestia się zachwiała po tym uderzeniu uderzeniu. Gad dźgnął jeszcze kilka razy.
Następnie odsunął się na parę kropków do tyłu obserwując trzy wciąż stojące niedźwieckie
Devristus Morii:
Jeden z niedźwiedzi zadał Ci rany w postaci 4 szram po pazurach długości 6 centymetrów i głębokości 1,5 centymetry. Dwa pozostałe nie żyją. Krwawisz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej