Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ochrona niebieskich
Veirek:
Gorzałka od kupca może być niezła , ale nie wiem z czego ci Raanar'rzy ją wytwarzają lepiej nie ryzykować , jeszcze brakuję żebym się po chorował..
- Podziękuję, staram się nie pić w czasie wypraw
Devristus Morii:
Twoja strata kupiec wzruszył ramionami i łyknął gorzałki.
Podróż mijała Wam na rozmowach, żartach i tak przez 2 dni. Mamy 16 dzień Veris, a Wy już dotarliście na tereny hrabstwa Larkos. Szliście teraz leśnym traktatem, ale Waszą drogę przerwała warkot. Rozejrzeliście się, a Waszym oczom ukazał się widok 6 wilków otaczających Was. Wilki rzuciły się na Was, a na Ciebie jeden wilk skoczył przewracając Cię. Chce przegryźć Ci gardło.
6x wilk
Veirek:
Mnie gryźć, to chyba najgłupszy wilk z całego stada
Jaszczur nie wiele myśląc ugryzł wilka w okolice szyj, wilk był chwilę zdezorientowany, co dało okazje jaszczurowi do szybkiego podniesienia się , zdjęcia włóczni z pleców i dźgnięcia wilka w samą głowę, wilk padł bez ruchu, tym razem przygotowany czekał na dalszy rozwój wydarzeń.
Liczba Wilków 5x
Devristus Morii:
Chybiłeś. Ugryziony wilk cofnął się od Ciebie i szykował się do kolejnego ataku. Drugi wilk biegł w Twoją stronę. Od starcia dzielą Was 2 metry. W między czasie Twoi towarzysze broni oprócz kupca walczyli z pozostałymi wilkami. ÂŁącznie na razie pozbyli się 2 wilków.
4/6 wilków.
Veirek:
Jaszczur rozejrzał się po polu bitwy, po chwili zwrócił uwagę ze jego nowi kompani pokonali dwa wilki.
Tak być nie może, żebym był gorszy w walce niż oni. Czas przejść do ofensywy
Jak postanowił tak zrobił. Zaczął biec w stronę wilka którego chwilę wcześniej ugryzł.
Złapał mocno swoją włócznie podczas tego biegu. Dwa metry które ich dzieliły zmniejszyły się w parę sekund, wilk ponownie skoczył na członka bractwa tym razem, jego atakowi nie towarzyszyło zaskoczenie dzięki czemu, jaszczurołek zdążył dźgnął wilka w czasie lotu, w okolicach żołądka. Następnie szybkim ruchem skierował włócznie wraz z wilkiem nadzianym na nią ku ziemi, żeby po chwili dokończyć to co zaczął. Wbił włócznie z wilkiem w ziemię, następnie szybkim ruchem przytrzymał jego lezącego przeciwnika stopą i dźgnął parę razy. Tym samym chciał się upewnić ze tym razem wykończył go. zaraz po tym wyjął z niego swoją włócznię i zaczął się rozglądać za następnym wrogiem do pokonania
Jeszcze jeden nie mogę być gorszy nie mogę!
Po chwili skoczył na niego kolejny wilk. Veirek jedynie przekręcił głową w bok , widząc to nie zastanawiając się trącił wilka na choć na parę metrów ogonem. Wilk był oszołomiony, to wystarczyło członkowi bracta do ataku. Jaszczur wiedział ze nie ma za dużo czasu, zanim wilk odzyska równowagę po tym uderzeniu. Chwycił więc swoją włócznie za koniec i uderzył wilka niczym łopatą, od góry najmocniej jak potrafił, przecinając tym głowę wilka. Nie było wątpliwości ze stworzenie uderzone tym ostrym narzędziem i tracąc tyle krwi padło martwe. Wojownik ustał ponownie tym razem widocznie bardziej zmęczony, czekając na koleją okazję do walki.
No to mamy remis teraz tylko złapać oddech i się uspokoić
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej