Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kac Marant

<< < (15/30) > >>

Adaś:
-Ha pijemy?-Spytałem a raczej stwierdziłem, sięgając po jeden z kubków.

Zeleris Flamel:
- To było szybkie - stwierdził Zeleris, gdy jakoś tak nagle znaleźli się w ruderze Mogula. W sumie dom orka bardzo przypominał ten należący do dracona. Jednak mag przestał zastanawiać się nad podobieństwami, gdy Czerwony wyciągnął beczkę i rum został rozlany do kubków. Słuchając jak Aragorn i Elrond wyją, wlał w siebie rum. Tak na dobry początek. Otarł usta dłonią.
- Aruś, co to za jazgot? - zapytał. - Przecież to nawet nie były słowa, tylko bełkot jakiś. Jakieś "Rumiski"? Co to w ogóle ma być...

Mogul:
Rozległo się pukanie do drzwi. - Milicja. Krzyknął ktoś spoza nich. Spojrzeliśmy się w tamtą stronę, ork podszedł tam i je otworzył. W progu ujrzeliście białego orka zwanego Oczkiem.
- Co, bawisz się beze mnie kurwiszonku? Polewać a nie. Orkowie wybuchnęli śmiechem, białas rozsiadł się i zaczęliśmy na nowo posiadówę...

Jakiś czas później, gdy już każdy miał dobrze.
-To co, sprawdzamy ile w kufrze jest golda?

Elrond Ñoldor:
- Miałem wrażenie, że część już dawno gdzieś pochowałeś! Jasne że otwieraj.

Zeleris Flamel:
- Ja pierdole, co jest z ty rumem? Dlaczego czas tak szybko leci? - Zeleris zapytał świat jako taki, gdyż albo mu się zdawało, albo coś dziwnego działo się z jego postrzeganiem czasu. To był idealny powód, aby się napić, więc wypił co miał w kubku. I wtedy coś tam zaczęto gadać o otwieraniu kufra.
- Nooo! - zgodził się z kimś tam. - Otwieramy!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej