Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kac Marant

<< < (13/30) > >>

Zeleris Flamel:
// Nigdzie nie jest napisane, że jesteśmy w jaskini. A przynajmniej nie jest napisane, że Zeleris tam wszedł :P
// Poza tym - spierdalaj :/

Hagmar:
//Nie chce mi sie opisywać walki mieczem ;/ ruszcie dupy i ich pozabijajta no...

Adaś:
Kiedy tylko przeciwnicy rzucili się na nas, od razu wyjąłem pistolet, na którym ówcześnie trzymałem dłoń. przeciwnicy biegli dość zwartą kupą, więc bez problemu mogłem wypalić, prawie na oślep. Pif-paf zdało się słyszeć w całej okolicy. A w okół lufy pojawił się kłąb dymu. Jeden z biegnących się przewrócił, a ja schowałem pistolet i wyjąłem miecz będąc gotowy przyjąć kolejnego przeciwnika.


5-1=4 ÂŻelazne kule
 11 Bandytów

//:Chuj z tym jak nikomu nie się nie chce walczyć, ściągnijcie na nas całą szajakę bandytów z Valfden. Edziu Aruś jebnijcie obszarówkę będzie spokój xD

Hagmar:
- Jebać to... Upiltu! Upiltu! Dracon wytworzył dwa potężne wbyuchy mrocznej energii, rozrywając prawie wszystkich wrogów.

4 bandytów.

Mogul:
Nie weszliśmy jeszcze w jaskini. Reszta widząc co się wyprawia normalnie w świecie uciekała. TERAZ WESZLIÂŚMY do jaskini i znaleźliśmy kufer z bardzo grubą gotówką. Niestety, kupiec nie zrobi interesu życia, ponieważ poszedł z nami w stronę jaskini, gdzie zginął śmiercią okrutną. Po spokojnej już podróży dotarliśmy do domku Mogula, rozsiadliśmy się po tej norze, ork wyciągnął beczkę na rozgrzewkę i rozpoczęliśmy zabawę.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej