Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyprawa do Mirty - przebudzenie upiora.
Julian:
Z wielką chęcią włożyłem palec w 4 oczko w piktogramie.
Canis:
Błędny ognik zbliżył się do bandy trzech dziwacznie stojących zakonników i obmacał dwójkę z nich. trochę polatał po sali i przeleciał przez podłogę pod wami.
Po chwili trzymania paluszków w dziurkach, mogliście wejść paluszkami głębiej wciskając tym samym przyciski tam ukryte i usłyszeliście zgrzyt zamka, a 10 metrów od was na prawo obsunęła się płyta na posadzce odsłaniając schody prowadzące w dół...
Julian:
- A niech mnie! Dokonaliśmy odkrycia! Pójdę przodem.
Wyciągnąłem miecz i ostrożnie zacząłem wchodzić na dół
Canis:
//Schodząc po schodach usłyszeliście hałas, hałas przesuwanych kamiennych płyt...
Canis rozświetlał schody pochodnią, aby widzieć co jest przed nimi.
//Na końcu schodów zobaczyliście złote pomieszczenie, nie dosłownie, po prostu wykonane z kamienia o żółtym zabarwieniu niczym złota bez połysku. zobaczyliście jedynie fragment pomieszczenia, a już widzieliście dwa zdobione nagrobki z zsuniętymi płytami nagrobnymi... Po chwili dalszego schodzenia mroku wyłoniły się 3 Mumie Raanaar i z szaleńczym pędem rzuciły się na was.
Jesteście na schodach, wysokość do pochyłego sufitu: 2,5 metra, szerokość schodów 5 metrów, Przeciwnicy są oddaleni od was na 10 metrów.
3x Mumia Raanaar
//Radzę dokładnie przeczytać statystyki.
Aurius:
Paladyn ustawił tarczę przed sobą, a w drugiej dłoni trzymał gotowy do działania miecz. Mumie były jeszcze w pewnej odległości od nich. Aurius przyjrzał się dokładnie przeciwnikowi. Nie przypominały dokładnie tych z rycin jakie kiedyś oglądał, te były jakieś inne. Tamte były dużo ciaśniej owinięte. Mężczyzna skupił wzrok na stopie biegnącej mumii i pociągnął ją telekinetycznym impulsem w tył. Liczył, że nieumarły wyrżnie się ładnie na schodach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej