Tereny Valfden > Dział Wypraw

II Walka Canisa - Kretoszczur

(1/2) > >>

Canis:
Nazwa wyprawy: II Walka Canisa - kretoszczur
Prowadzący wyprawę: Elrond
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Canis



--- Cytuj ---Nazwa: Kretoszczur
Wymagania: Brak
Nagroda: 50 grzywien
--- Koniec cytatu ---


- Witaj Opiekunie. Przepraszam za taką zwłokę, ale wezwano mnie jeszcze na sąd...

Powiedział po czym udał się na arenę w oczekiwaniu swojej walki.

Elrond Ñoldor:
Krata przed tobą, jak i przed twoimi przeciwnikami otworzyła się. Walka się rozpoczęła.


2 x Kretoszczur

Canis:
Podczas podnoszenia krat Canis analizował swoją poprzednią walkę, oraz walki innych gladiatorów... Gdy krata się uniosła Rekrut wyszedł na scenę i spojrzał na przeciwników. Przeciwnicy wymownie byli skorzy do obrony swego terytorium. Jak się okazało w pierwszych sekundach bitwy, stworzenia te zechciały użyć swoich technik walki dla obrony terytorium. Jeden przeciwnik z wrednym spojrzeniem i niemal rządzą krwi niewinnych ruszył w lewą stronę po okręgu chcąc mnie okrążyć, zaś drugi z kompanów ruszył w przeciwną stronę pot ej samej średnicy koła, chcąc sklasyfikować swój cel bezpośrednio w centrum ataku ze strony obu kretoszczurzych kompanów.

Rekrut przeczuwał taką możliwość, to też nie zwlekał ani chwili z dobyciem broni. machinalnie sięgnął obiema dłoniami w kierunku swoich broni, lewą ręką sięgnął po srebrny kiścień przypięty po prawej stronie, zaś prawą ręką, sięgnął po miecz przypięty po lewej stronie pasa. Wyciągając obie bronie, kiścień trzymał normalnie "klasycznie jak to mówią, lecz miecz chwycił przeciwną stroną, mając ostrze skierowane "za plecy". Teraz pozostało tylko czekanie na błyskawiczny atak a obu stron areny.

Gdy przeciwnicy dobiegli już na swoje pozycje stając na przeciwko siebie mając wojownika w centrum dokładnie w połowie drogi miedzy sobą, zaczęli biec. Canis czekał na odpowiedni moment. Gdy przeciwnicy byli już trzy metry od niego, uniósł miecz do góry i szybkim ruchem i  rzucił go od siebie w keirunku bestii po prawej stronie, wbił go w ziemię przed kretoszczura zmuszając go do wyhamowania przed zderzeniem z ostrzem. Puszczając miecz schylił się na kolana i obrócił w lewą stronę z której pędził drugi przeciwnik będący w tej samej odległości co pierwszy. Wykonując obrót wykonał także zamach kiścieniem gdy bestia była już metr od niego. Udało się zakonnikowi idealnie. kiścień wbił się w gardziel bestii kotwicząc między szczęką a kośćmi "torsu". W Wyniku uderzenia bestia doznała stłuczeń wewnętrznych, jak uszkodzenie żył i tętnic, przełyku i drug oddechowych. (Bestia mogła także doznać złamań kości, 25% szansy w przypadku podstawowych technik walki bronią obuchową - Kiścień). Bestia była niezdolna do walki... Canis nie zwlekał jednak i po udanym uderzeniu czuł, że bestia raczej wyhamowała przed mieczem i wykonał przewrót do przodu przez lewy bark ponieważ tylko tak broń niemal spoczywała na ziemi, dzięki czemu wojak nie ryzykował uderzenia samego siebie swoją bronią... po wykonanym przewrocie automatycznie stanął na nogach gotowy do dalszej walki.

(wojownik znajduje się mniej więcej w odległości 2 metrów od miecza, który powinien był zmusić bestię do wyhamowania natarcia... lub zderzyła się z ostrzem...)

Elrond Ñoldor:
Kretoszczur stanął wbijając pazury w ziemię. Zaryczał gniewnie.

Canis:
Rekrut wykonał 3 kroki do tyłu, przerzucił broń do prawej ręki i czekał na atak krwiożerczej, gniewnej bestii...

Gdy bestia ruszyła do natarcia, Canis stojąc w miejscu wykonał zamach bronią gdy stworzenie dotarło na odległość metra od zakonnika. Bestia chciała zastosować atak i rzucić się an nogi by wgryźć się w kolano. Lecąca kula na łańcuchu w locie trafiła w prawą łapę bestii. W Wyniku ataku bestia doznała krytycznych stłuczeń w tej części ciała co uniemożliwiło jej sprawne poruszanie się. Wojownik odskoczył od bestii i podbiegł po swój miecz. chwycił go lewą, wolną ręką. Odwrócił się w kierunku kretoszczura, który już także zbliżał się by ostatkami sił zadać atak. Canis nie zwlekając wiele wykonał pchnięcie mieczem wbijając ostrze w powolnie poruszające się ciało kretoszczura. Pchnięcie wykonał stosunkowo precyzyjne prosto w głowę bestii wbijając się przez głowotułów w tors. W Wyniku dotkliwych krytycznych obrażeń wewnętrznych kretoszczur zmarł.

Po zabiciu stworzenia wyjął miecz ze zwłok i przypiął bronie z powrotem do pasa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej