Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czwarta Kępa
Mohamed Khaled:
Jak trzeba będzie, to dam z siebie wszystko co możliwe! krzyknął do ludzi!
Gunses:
- Pakujcie się - powiedział do ludzi. Po godzinie wszystko było gotowe do drogi. Po dwóch nowicjuszy przy wózkach z pakunkami i zbiorem bagiennego ziela. Były cztery wózki, przy nich 8 nowicjuszy. Reszta osłaniała tyły i przód kolumny
- Pamiętajcie, kładka doprowadzi nas prosto do obozu. Możemy ruszać?
Mohamed Khaled:
Tak! I ruszyli...
Gunses:
Wszystko szło pięknym ładem a tu nagle
- Czemu nie idziecie dalej? - syknął Angar z końca kolumny.
- Bo tutaj kładka jest spalona! - odkrzyknął ktoś z przodu patrząc na popalone drewno i leżące 3 metry niżej ciała krwiopijców - Nie da się przeprowadzić wózków!
- Cholera! Zastawiły na nas pułapkę! - zdenerwował się Angar - Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, ruszylibyśmy inna drogą - zamyślił się - Wracamy! - zarządził odwrót i wybór innej kładki. W tym czasie kilkadziesiąt metrów od was rozległo się ryczenie
- To oni! Migiem! - zawołał Angar wiedząc, że i tak już ich zauważyli. Pomógł ciągnąć wózek.
Mohamed Khaled:
--- Cytuj --- zawołał Aragorn wiedząc
--- Koniec cytatu ---
//Wtopa :D
Kratos był przygotowany na rzucenie zaklęcia, ale nie zrobił tego na razie. Pomógł ciągnąć wózek reszcie, oczywiście będąc przygotowanym.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej