Tereny Valfden > Dział Wypraw

Czwarta Kępa

<< < (4/14) > >>

Gunses:
Nie spotkałeś już niczego niezwykłego. Po pewnym czasie zauważyłeś bramę obozowiska strzeżoną przez dwóch mężczyzn w zbrojach straży świątynnej.



Oni też Cię zauważyli.
- Hej! Coś Ty za jeden? - zapytali i wyciągnęli dwuręczne miecze

Mohamed Khaled:
Spokojnie! Jestem tu z polecenia Cor Caloma! Mam dobrać porcje ziela od zbieraczy. Tłumaczył się. Był gotowy w każdej chwili się bronić.

Gunses:
Podeszli do Ciebie i pomogli Ci dojść do środka obozu. Za prowizorycznym płotem było kilka szałasów, dwa małe ogniska i trochę sprzętu potrzebnego do życia na bagnach jak i od uprawy i zbiorów bagiennego ziela. Ale coś samych zbieraczy było mało. Obóz tworzyło 11 chłopów, z czego trzech było strażnikami świątynnymi a reszta to nowicjusze. Obozem dowodził Angar, strażnik świątynny.
- Jestem Angar - przedstawił się kiedy doszły do niego wieści o przybyciu wysłannika z obozu - Objąłem tutaj dowodzenie po śmierci Balla Ephina. Ball został porwany i zabity, jak większość naszego obozu. Odpocznij. Dajcie mu strawy i opatrzcie jego rany. Widzę, że Ty też wpadłeś w ich łapy? Później mi opowiesz jak uciekłeś im z ogniska... - rzekł i odszedł pełnić straż przy drugiej brami do obozu. Nowicjusze przynieśli Ci jakąś polewkę i kawałek mięsa. Ugnietli różne silnie pachnące zioła i nałożyli taką papkę na Twoje oparzenia. Poczułeś ulgę.

Mohamed Khaled:
Wziął polewkę, i wziął mięso. Dawno nie jadł, a zmęczony był. Siadł sobie wygodnie i zaczął zajadać. Był tam, gdzie miał być...

//No i co teraz? :D

Gunses:
//To Ty jesteś graczem :D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej