Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czwarta Kępa
Mohamed Khaled:
Nazwa wyprawy: Czwarta Kępa
Opiekun: Gunses
Wymagania: Członek Bractwa Pisarza
Uczestnicy: Kratos
To gdzie mam dokładnie iść? I co zrobić?
Gunses:
//Pamiętaj, że akcja dzieje się w bagiennym lesie deszczowym na Valfden.
//Za dwa dni rozpocznie się marantowa wiosna.
//Na razie jest ciemno i chmurno.
- Musisz udać się na Czwartą Kępę. Kępy to takie większe połacie suchego terenu, tam swoje obozowisko w starych ruinach rozbiła grupa zbieraczy bagiennego ziela. Co miesiąc dostawaliśmy od nich świeżą dostawę, ale od dwóch miesięcy cisza. Nawet nie było gońca. Podobno zrobiło się tam zbyt niebezpiecznie. Nasi przywódcy wysłali inne grupy i kolejne kępy. Czwartą się nie przejmowali. Może coś tam się stało? Cor Calom ostatnio jednak szukał kogoś, kto tam ruszy i sprawdzi co się dzieje. Przydałoby się, żeby też przyniósł ziele od zbieraczy. Czwarta Kępa jest na połnocny-zachód od obozu, jakieś 4-5 km przez moczary. Ciągną tam drewniane kładki. Musisz trzymać się głównej trasy i nie zbaczać. Coś jeszcze?
Mohamed Khaled:
Nie, tylko tyle mi potrzeba rzekł. I ruszył. Wyszedł przed karczmę i udał się w kierunku w którym wskazał nowicjusz. Ciemno było, Hemis jeszcze trwał a do tego podróżował przez moczary. No pięknie, normalnie pięknie! Ruszył przed siebie.
Gunses:
//Mogłeś załatwić sobie pochodnię od karczmarza.
Kładka była budowana niedawno. W niektórych miejscach była utwardzana kamieniami. Nie byłeś pewny, ale wydawało Ci się, że to resztki starożytnych chodników. Co jakiś czas mijałeś jeszcze wieżyczki i ambony strażnicze Straży ÂŚwiątynnej ochraniającej wasz obóz przed zwierzętami i łowcami nagród, ale potem zostałeś już sam na ścieżce. Co kilkanaście metrów była rozświetlona przez zatknięte na palach kryształy ale ogólnie kroczyłeś w niesprzyjających warunkach.
Mohamed Khaled:
Heshar wymówił zaklęcie. W jego ręce powstała kula ognia która oświetlała tereny pod jego nogami. Szedł w ciemnościach, i nie był pewien czy ni stąd nie wypełźnie jego zguba. Był gotowy na wszystko, a za razem na nic. Teraz kroczył po ścieżce starając się nie zbaczać z niej. Szedł do Kęp..
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej