Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pierwsza walka Blaze'a - Kretoszczur
Anette Du'Monteau:
Nazwa wyprawy: Pierwsza walka Blaze'a - Kretoszczur
Prowadzący wyprawę: Elrond
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Brak
Uczestnicy wyprawy: Blaze
Niziołek stawił się na arenie. Splunął na ziemię i otrzepał rękawy z kurzu, których na nich osiadł. Czekał aż ujrzy swojego przeciwnika w drugim "narożniku".
Elrond Ñoldor:
Krata przed tobą, jak i przed twoim przeciwnikiem otworzyła się. Walka się rozpoczęła.
1 x Kretoszczur
Anette Du'Monteau:
Niziołek wyciągnął zza pasa srebrny sztylet. Spojrzał na paskudną łysą kreaturę, która stanęła naprzeciw niego. Blaze wziął rozbieg i przeleciał przez bok kretoszczura tnąc jego skórę krótkim ostrzem. Karmazynowa smuga pojawiła się na jego boku. Stwór zamachnął się łapą w stronę niziołka, jednak ten odbił pazury sztyletem i odskoczył w tył.
Elrond Ñoldor:
Kretoszczur zapiszczał i targnął się na Ciebie chcąc odgryźć Ci pół nogi.
Anette Du'Monteau:
//: Pół nogi? Ty sądzisz, że jakie ja mam wymiary :P
Blaze ściągnął szybkim ruchem miecz z pleców i wbił ostrzem w ziemię przed pyskiem kretoszczura. Stwór uderzył w klingę, jednak ta była dość wytrzymała. W końcu została stworzona z mithrilu. Niziołek wykorzystał ten moment konsternacji bestii. Wykonał charakterystyczny ruch nadgarstkiem, by po chwili wbiec na pysk przeciwnika. Nie zatrzymywał się jednak, tylko przebiegł schylony po plecach kretoszczura tnąc znów jego skórę ukrytym ostrzem. Na końcu jego tułowia wyskoczył w powietrze i spadł lądując ładnie na piachu. Przeciwnik piszczał z bólu. Blaze, więc załadował swoją kuszę i gdy ten się odwrócił, wypalił bełtem prosto między oczy stwora.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej